Najlepsze letnie przysmaki z naszego dzieciństwa. Zajadło się tym całe podwórko

Letnie wakacje spędzaliśmy w większości na podwórku z koleżankami i kolegami. Każdy dostawał od mamy przysłowiowe „2 złote na loda”. Przy większym budżecie stawaliśmy się królami osiedlowego sklepiku, wydając całe kieszonkowe na niekoniecznie najzdrowsze rzeczy. Pamiętasz te czasy? Dziś chcielibyśmy przypomnieć kilka smaków, które kojarzą nam się z tym beztroskim czasem. Usiądź wygodnie i weź dobrą przekąskę, bo od tych wspomnień możliwe, że zaburczy Ci w brzuchu.

Lody

Lody, lody dla ochłody. Nie wyobrażamy sobie wakacji bez tych słodkich przysmaków. Najczęściej nie były to eko, zdrowe i bezcukrowe przysmaki- na samą myśl o ich składzie przechodzą nas teraz dreszcze. Najbardziej budżetową opcją były pałeczki lodowe- kosztowały najczęściej 30 groszy, więc za niski „wkład” można było się objadać lodami przez pół dnia.

Pałeczki lodowe-Pyszności/ Allegro

Dzięki reklamom popularne były też lody Danonki, robione z lubianych serków. Do czteropaków dołączone były patyczki do ich przygotowania, ale kto nie robił lodów Danonków na zwykłej łyżce, ten nie zna życia.

Lody Danonki- Pyszności

Z lodówek w sklepach błyskawicznie znikały też Kolorki na Jęzorki. Mama zawsze powtarzała, że są bardzo niezdrowe, bo mają mnóstw barwnika. Tak naprawdę nie odbiegały specjalnie składem od innych słodyczy z tamtych czasów. Znalezienie czarnego Kolorka było jako wygranie na loterii. Jedyny minus? Kiedy kapały na ubranie, zostawiały plamy.

kolorki- Pyszności

Szybkie przekąski

Umówmy się- kiedy na dworze czekali koledzy, to nie było czasu na jedzenie. Ratowały nas wtedy szybkie przekąski, które wciskała nam w rękę mama przed wyjściem na podwórko.

Odpowiedzią na „chcę coś słodkiego” i jednocześnie „na szybko” był kultowy już chleb z cukrem. Delikatnie smarowało się go masłem lub wodą i obficie posypywało cukrem.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Beata Serafińska (@beata__es)

Na większy głód pojawiała się większa kanapka. Kotlet na zimno, który został z obiadu, trochę ketchupu, masła i dwie pajdy chleba. Można było wracać do zabawy. Nieraz koledzy z zazdrością patrzyli na tak wypasioną kanapkę.

kanapka z kotletem- Pyszności

Mniej zdrową opcją były chrupki. Az uginała się pod nimi półka w sklepie- maczugi, cheetosy, laysy…Zdecydowanie było w czym wybierać. Najczęściej stawialiśmy na Maczugi ketchupowe- przyjemnie chrupały i były tanie, co przy podwórkowym budżecie było dość istotną kwestią.

maczugi- Pyszności

Napoje

Trzeba było również coś pić, żeby mieć siły na zabawę i nie odwodnić się. Kiedy mama nie widziała, to kupowało się niekoniecznie wodę lub niegazowane napoje. Hitem był brzoskwiniowy Lift. Jak podają różne źródła, został wycofany ze sprzedaży z powodu braku zainteresowania i małej sprzedaży. Lift był dostępny w sześciu wariantach smakowych: gruszka, jabłko, brzoskwinia-jabłko, pomarańcza, cytryna i malina.

Lift- Pyszności

Pod sklepem zbieraliśmy się, żeby szybko wypić lemoniadę w woreczku. Ultra słodka, gazowana i pita szybko- nie było czasu na za długie przerwy 🙂. Równie dużą popularnością cieszyła się oranżada w szklanych butelkach. Ją również wypijało się od razu pod sklepem, żeby uniknąć płacenia kaucji.

Pewex

Pamiętasz te smaki?

A może masz swoje letnie wspomnienia z podwórka? Daj nam znać w komentarzu!


Komentarze

Komentarze do tego artykułu zostały wyłączone

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×