Ogromna kara dla sieci sklepów Biedronka. Zapłacą za wprowadzanie konsumentów w błąd?

Postępowanie zostało wszczęte już w zeszłym roku, ale dopiero teraz UOKiK ujawnił jego wyniki. Na znaną sieć supermarketów czekają ogromne kary.

Fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Konsumenci byli wprowadzeni w błąd?

Nie da się ukryć, że coraz więcej osób zwraca uwagę na kraj pochodzenia produktów. Coraz chętniej wspieramy rodzimą produkcję, świadomie wybierając polskich producentów żywności. Jesteśmy również coraz bardziej świadomi negatywnych skutków importu warzyw i owoców, m.in konieczności zastosowania konserwantów.

Wykorzystała to Biedronka, która miała wprowadzać w błąd konsumentów, którzy wybierali warzywa i owoce w tych marketach.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozpoczął śledztwo

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów postanowił przeprowadzić śledztwo.

Przykładowo na wywieszce przy stoisku był napis „Polska”, chociaż w rzeczywistości czosnek sprzedawany 15 października 2019 r. w Biedronce w Łodzi pochodził z Hiszpanii, ziemniaki oferowane 19 lutego 2020 r. w Radymnie (Podkarpackie) – z Francji, kapusta włoska sprzedawana 19 lutego 2020 r. w Kołobrzegu – z Francji, seler oferowany 12 maja 2020 r. przez dyskont w Koszalinie – z Niderlandów, gruszki dostępne 24 lutego 2021 r. w Biedronce w Katowicach – z Holandii, a cebula szalotka, którą można było nabyć 24 lutego 2021 r. w sklepie w Bydgoszczy – z Francji

czytamy na stronie www.uokik.gov.pl

UOKiK postanowił w związku z tym nałożyć na JMP (dystrybutora sieci Biedronka) karę w wysokości 60 milionów złotych. Ta decyzja nie pozostała jednak bez odpowiedzi.

Właściciel Biedronki ma złożyć odwołanie

Właściciel Biedronki zapowiedział, że złoży odwołanie od decyzji nałożenia tak wysokiej kary.

Sama liczba zarzucanych naruszeń w oznakowaniu krajów pochodzenia owoców i warzyw jest marginalna. Dodatkowo sposób zbierania materiału dowodowego budzi poważne wątpliwości co do bezstronności UOKiK i potwierdza, że podejmowane wobec naszej sieci działania mają charakter dyskryminacyjny. Zwracamy uwagę, że liczba nieprawidłowości w zakresie informowania konsumentów o kraju pochodzenia owoców i warzyw w sieci Biedronka od samego początku była, w ocenie UOKiK, jedną z niższych na polskim rynku.
Jesteśmy głęboko zdziwieni, że choć Biedronka notuje mniejszą liczbę naruszeń w oznakowaniu produktów niż wiele konkurencyjnych podmiotów, to jesteśmy jedyną firmą, wobec której wszczęto postępowanie w tej sprawie

czytamy w oświadczeniu JMP
materiały prasowe Biedronka

Biuro Prasowe podkreśla, że liczba naruszeń cały czas maleje, a sama sieć jest w ciągłej współpracy z UOKiK.

Tym bardziej niepokoi nas nagłe i niespodziewane zerwanie dialogu ze strony urzędu i zaniechanie wszelkich prób znalezienia alternatywnych rozwiązań, korzystnych z punktu widzenia interesów konsumentów.

Ponieważ do tego nie doszło, a kara została nałożona, JMP odwoła się od decyzji prezesa UOKiK do właściwego sądu. Dodatkowo Spółka rozważy wszczęcie postępowania przed sądem cywilnym przeciwko Skarbowi Państwa i/lub UOKiK oraz jego prezesowi i dochodzenie odszkodowania

czytamy dalej w oświadczeniu

Czy to początek wojny między Urzędem a właścicielem sieci Biedronka?

materiały prasowe Biedronka

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×