Pralka Frania miała dodatkowe, kulinarne zastosowanie. Nasze mamy miały niezły patent!

Zaradność to podstawa! Nasze mamy i babcie miały ją w małym paluszku.

Niezawodna Frania

Niezawodna Frania była obowiązkowym wyposażeniem w każdym domu.

Nie ulega wątpliwości, że ta pralka, składająca się z dwucylindrycznych komór, wykonanych z emaliowanej blachy, odmieniła życie gospodyń domowych w Polsce drugiej połowy ubiegłego wieku

mówi Rafał Pytla z Muzeum Czar PRL
 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Świerkowo (@swierkowo)

ss=”wp-block-embed__wrapper”> 

Niektóre działają do dziś!
Mimo upływu lat niektóre pralki wciąż są sprawne. Nie da się ukryć, że babcia wszystkich pralek była naprawdę solidna.

Kulinarne zastosowanie- pralka Frania

Okazuje się, że niektóre kobiety używały jej nie tylko do prania. Była pomocna podczas… kiszenia ogórków!
Spokojnie, nikt ich nie kisił we Frani 😉
Przy dużej produkcji słoików do domowej spiżarni uruchamiano ją i płukano w niej ogórki. Dzięki odpowiedniemu wymoczeniu i wyszorowaniu ogórki zachowywały jędrność i pozostawały przyjemnie chrupiące.

Dzięki wysokim parametrom wirowania można było też zrobić w niej masło lub majonez, a niektórzy szykowali tam też… bimber.
Jak? Tego nie wiemy, ale trzeba przyznać, że za wielozadaniowość należy się zdecydowanie piątka z plusem 😉


Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×