6 zagrań marketingowych, na które wciąż się nabieramy. Jak ich unikać i nie dać się naciągać?

Jakie zagrania marketingowe stosują supermarkety? Jak ich uniknąć i nie dać się nabrać? Odkrywamy tajemnice dużych sklepów!

Zagrania marketingowe: Darmowa degustacja

Zapewne wielokrotnie natknąłeś się na darmowe degustacje w supermarketach. Od jogurtów, przez przetwory, a nawet po grillowane kiełbaski. Oczywiście, ich celem jest to, żebyś zapoznał się z produktem i chętnie wrzucił do koszyka. Nie bez powodu częstują nas tym piękne, uśmiechnięte hostessy. Po pierwsze, trudno im odmówić. Po drugie, z wdzięczności chętniej wrzucimy do koszyka inny produkt tej marki.

Co zrobić? Wykazać się asertywnością. Pamiętaj, że odmówienie kupna produktu nie jest niegrzeczne ani niekulturalne.

Zagrania marketingowe: Wspólny wróg- kalorie

Coraz chętniej sięgamy po zdrowe jedzenie, czytamy składy i dokonujemy świadomych wyborów- i bardzo dobrze! Jednak i z tego skorzystać chcą producenci i supermarkety. Nic tak nie łączy, jak wspólny wróg, czyli kalorie. I w ten sposób powstały produkty 0% tłuszczu, bez dodanego cukru, aż krzyczące z etykiety, że są zdrowsze.

Jak nie dać się nabrać? Produkty 0% wcale nie muszą być zdrowsze: beztłuszczowe mogą mieć dużo cukru, a te „bez cukru” konserwanty i wypełniacze. Po prostu- czytaj etykiety.

Zagrania marketingowe: Określenie „tylko”

I jedno słowo wystarczy. W końcu jeśli coś kosztuje TYLKO tyle i TYLKO dzisiaj, to od razu zwracamy uwagę na komunikat. Kolorowe, wielkie naklejki i głośne komunikaty w supermarketach aż krzyczą- weź mnie! Cena „99 groszy” nie przyciągnie jego uwagi, ale już „TYLKO 99 groszy” zdziała cuda. Podobnie działa „tylko dziś”, „tylko w tym tygodniu”, „tylko u nas”.

Co zrobić? Ignorować zagranie marketingowe! Promocje nie zając – nie uciekną. Nie kupuj więcej, niż potrzebujesz.

Zagrania marketingowe: Po co lustra na dziale z warzywami?

Zauważyłeś, że w wielu sklepach zamontowane są lustra? W szczególności nad owocami i warzywami. Optycznie powiększają one stragan i sprawiają, że wydaje się być duży i „na bogato”. Ten trik żeruje również na naszej próżności: każdy przystanie i zerknie na swoje odbicie. A jak już przystanie, to może nawet włoży do koszyka?

Co zrobić? Uśmiechnąć się do swojego odbicia i iść dalej 😉

Zagrania marketingowe: Zaufanie do produktów

Są marki, które od lat powtarzają swoje sloganu i stały się flagowcami w swoich kategoriach. Najlepszy krem czekoladowy, najbardziej chrupiące chipsy i ketchup z najlepszych pomidorów. Sprawia to, że ufamy tym markom i raczej nie zastanawiamy się, gdy bierzemy je z półki. Z tego korzystają producenci i… niejednokrotnie zmniejszają objętość produktu, nie zmieniając ceny. To sprytne zagranie marketingowe.

Jak nie dać się nabrać? Jeśli coś jest „naj”, to wcale nie oznacza, że jest najlepsze. Warto śledzić skład i ceny za kilogram innych produktów i je ze sobą porównywać.

Zagrania marketingowe: Opakowanie jest bardzo ważne

Jak Cię widzą, tak Cię piszą. I dotyczy to również żywności. Butelka wody oklejona motywem bajki czy kolorowymi instrukcjami przyciągnie od razu wzrok i uwagę malucha. Lody waniliowe same w sobie nie są zbyt obrazowe, więc na kartonie znajdziesz pyszne desery z polewami i posypkami. Wszystko oczywiście jako „propozycja podania”.

Co zrobić? Chociaż to bardzo trudne, to nie zwracać uwagi na opakowania. Woda to tylko woda. Możesz kupić taką butelkę tylko raz i uzupełniać ja przefiltrowaną wodą z kranu.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Pradeep Durga (@foodie_durga)


Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×