Polacy chętniej wybierają wege zamienniki mięsa. Stają się coraz popularniejsze

Roślinne zamienniki mięsa cieszą się rosnącą popularnością. Jedzeniowa rewolucja dotarła również do Polski! Badania wykazują, że coraz częściej sięgamy po wege odpowiedniki.

Polacy wybierają roślinne zamienniki

Na rynku pojawia się coraz więcej wegańskich zamienników. Do znanych już napojów roślinnych dołączają wegańskie zamienniki mięsa mielonego, „mleko” z ziemniaka, kiełbaski i dużo innych opcji. To świetne rozwiązanie nie tylko dla osób, które nie jedzą mięsa, a również dla tych, którzy chcą je ograniczyć. Roślinne mleka to świetna alternatywa, gdy cierpimy na nietolerancję laktozy lub skazę białkową.

Kolejne produkty na rynku są udoskonalane pod względem smaku i struktury. Nic więc dziwnego, że Polacy częściej wybierają roślinne zamienniki.

Badania wykazały ogromny wzrost zainteresowania

Przeprowadzone przez Panel Gospodarstw Domowych GfK Polonia badania wykazały ogromny wzrost zainteresowania Polaków wegańskimi zamiennikami. W ciągu ostatnich trzech lat odnotowano, że jest to wzrost sięgający 480%!
Rynek rozwija się dynamicznie, więc nie ma nic zaskakującego w tych cyfrach- w końcu weganie mają alternatywę, a i sama dieta roślinna staje się coraz popularniejsza.

Badania pokazują, że jemy też mniej mięsa. Nie są to aż tak wielkie spadki, ale wciąż można je zauważyć. Jemy 0 7,5% mniej mięsa niż w poprzednich latach. Coraz więcej osób deklaruje chęć ograniczenia spożycia mięsa do 1-2 razy w tygodniu.

Zamienniki mięsa wciąż drogie

Jedną z barier, jaka stoi przed częstszym wyborem roślinnych zamienników jest bez wątpienia ich cena. Najczęściej prawdziwe mięso jest po prostu tańsze, co nie skłania do wyboru jego zamiennika. Jeśli ceny zrównałyby się, to niewątpliwie zamienników roślinnych sprzedano by jeszcze więcej.

Na sklepowych półkach wybór jest duży, jednak ceny mogą odstraszyć od testów.

Dlaczego weganie jedzą zamienniki mięsa?

Po przejściu na dietę roślinną z powodów innych niż niechęć do smaku mięsa, szuka się rozwiązań, które mogą je zastąpić. I tak powstają właśnie wege burgery, sojowe parówki, bezmięsny bekon i popularne „kotlety sojowe a’la schabowe”.
Pozwala to w pewien sposób na kompromis: jem coś podobnego, ale zgodnego z moimi przekonaniami.
Ułatwia też etap przejścia i oswojenia się z nowym sposobem żywienia. Oczywiście, o wiele lepszą i często zdrowszą dietą jest tak, która bazuje na strączkach, warzywach, kaszach i owocach.
Umówmy się: gotowce są jednak dla każdego, więc czemu nie zrobić ich również w wegańskiej wersji?


Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×