Choć patelnię najczęściej zalewamy tym, co akurat mamy pod ręką, niektóre produkty wyjątkowo nie służą jajkom sadzonym. Na czele listy nietrafionych wyborów stoi rafinowany olej rzepakowy lub słonecznikowy.
Zwykły olej roślinny nie wnosi do dania żadnego ciekawego aromatu, za to białko wchłania go w trakcie smażenia jak gąbka. W efekcie brzegi jajka stają się tłuste, gumowate i ciężkostrawne, a całe danie zyskuje niepotrzebne kalorie. W jednej łyżce oleju znajduje się niemal 10 g czystego tłuszczu, który, zamiast podbić smak, po prostu go psuje.
Zapomnij o nudnych jajkach na śniadanie. Zrób omlet w chmurkowym wydaniu
Oliwa z oliwek na cenzurowanym
Drugim częstym błędem jest sięganie po oliwę z oliwek z pierwszego tłoczenia. Choć w sałatkach czy daniach kuchni śródziemnomorskiej sprawdza się rewelacyjnie, w przypadku sadzonych bywa zbyt agresywna. Wyrazista, ziołowo-gorzkawa nuta dobrej oliwy kompletnie dominuje delikatny, kremowy charakter żółtka. Zamiast czystego, maślanego smaku jajka czuć przede wszystkim intensywną oliwę. Ponadto niefiltrowana oliwa extra virgin ma stosunkowo niski punkt dymienia, przez co łatwo ją przypalić na zbyt mocnym ogniu.
Z kolei smalec, choć ma swoich zagorzałych zwolenników i wysoki punkt dymienia, jest wyborem bardzo specyficznym. Wieprzowy tłuszcz ma mocny, mięsny zapach, który całkowicie przejmuje kontrolę nad potrawą. Jajko sadzone na smalcu staje się wyjątkowo ciężkie i tłuste, przez co po takim śniadaniu długo można odczuwać dyskomfort w żołądku. To opcja dobra do podsmażenia skwarek, ale nie do delikatnego sadzonego.
Postaw na masło klarowane lub patelnię bez tłuszczu
Jeśli zależy wam na idealnym smaku i przyjemnej chrupkości od spodu, najlepszym wyborem będzie masło klarowane (ghee). W przeciwieństwie do zwykłego masła nie zawiera ono białek mleka ani wody, dzięki czemu nie przypala się na patelni i ma wysoki punkt dymienia (ponad 250 stopni Celsjusza). Jednocześnie zachowuje cudowny, głęboki, orzechowo-maślany aromat, który idealnie komponuje się ze ściętym białkiem i płynnym żółtkiem. Co ważne, masła klarowanego wystarczy dosłownie odrobina – pół łyżeczki rozprowadzonej po powierzchni patelni w zupełności wystarczy, by jajko nie przywarło i zyskało świetny smak.
Dla osób, które liczą kalorie lub stawiają na lekkostrawne posiłki, znakomitym patentem jest sadzenie na wodzie lub parze. Wystarczy dobrze rozgrzać patelnię z nieprzywierającą powłoką, wbić jajka, a po chwili wlać na dno 2-3 łyżki wody i przykryć całość pokrywką. Para wodna sprawi, że białko zetnie się równomiernie od góry do dołu w zaledwie 2 minuty, a żółtko pozostanie idealnie płynne i aksamitne. W ten sposób otrzymujemy pyszne, delikatne jajko bez ani jednego dodatkowego grama zbędnego tłuszczu.