Dla wielu to profanacja klasyki. Znalazłam ten paprykarz na półce Auchan

Paprykarz szczeciński to symbol polskiej gastronomii okresu PRL-u, który od dekad cieszy się mocną pozycją na półkach ze sklepowymi konserwami. Chociaż większość z nas przyzwyczaiła się do połączenia ryby, ryżu, cebuli i przecieru pomidorowego, producenci nie ustają w poszukiwaniu nowych smaków. Podczas ostatnich zakupów w Auchan natrafiłam na produkt, który u wielu kulinarnych tradycjonalistów może wywołać niesmak.

Paprykarz w nietypowych smakachPaprykarz w nietypowych smakach
Źródło zdjęć: © Pyszności
Ewa Malinowska

Rynek przetworów rybnych przyzwyczaił nas do zachowawczości, ale tym razem producenci postanowili pojechać po krawędzi i poeksperymentować na polskim klasyku. Na sklepowej półce w sieci Auchan trafiłam na trójpak od marki Łosoś Ustka, który opatrzono zaczepnym i wymownym hasłem "Nie pytaj. Spróbuj!". Cały promocyjny zestaw składający się z trzech niewielkich puszek po 90 g kosztuje dokładnie 8,49 zł. Nie jest to kwota zaporowa, ale znajdujące się w wielopaku smaki nie każdemu mogą przypaść do gustu.


WIDEO
Paszteciki sprzedają od ponad 50 lat. Sprawdziliśmy, czy warto jechać do Szczecina

Nietypowy paprykarz w Auchan

W zafoliowanym pakiecie producent postanowił zestawić ze sobą trzy warianty smakowe. Obok stosunkowo bezpiecznej opcji z ogórkiem konserwowym oraz pikantnego wariantu z dodatkiem papryki jalapeño, największe zaskoczenie wywołuje trzecia puszka, czyli paprykarz szczeciński z ananasem. Dodanie słodkiego, tropikalnego owocu do tłustej, rybno-pomidorowej pasty od razu przywodzi na myśl odwieczny spór o sens istnienia pizzy hawajskiej.

Czy warto spróbować nowości?

Gdy przyjrzymy się etykiecie na odwrocie opakowania, okazuje się, że podstawa całego zestawu pozostaje niezmienna. Bazę wszystkich trzech wariantów tworzy ugotowany ryż, 21 proc. łososia atlantyckiego oraz siekana cebula. Rewolucja zachodzi jednak w 10-procentowym dodatku warzywnym lub owocowym.

Skład nie jest najgorszy
Skład nie jest najgorszy © Pyszności

Najbardziej kontrowersyjny paprykarz z ananasem zawiera 10 proc. konserwowego owocu, co nadaje paście słodkawy, egzotyczny i tropikalny posmak połączony z rybną nutą. Z racji obecności owoców w syropie jest to zarazem najbardziej kaloryczny wariant w zestawieniu, dostarczający 163 kcal w 100 gramach produktu.

Z kolei paprykarz z dodatkiem papryki jalapeño oferuje 10 proc. pikantnego warzywa w składzie, co stanowi idealną propozycję dla miłośników wyrazistych, ostrych i rozgrzewających akcentów na porannej kanapce. Zestawienie zamyka najbardziej klasyczna i swojska wersja z ogórkiem konserwowym, w której kwaskowate warzywo ma za zadanie przełamywać tłustość ryby oraz nadawać całej masie wyrazistego, chrupkiego charakteru.

Czy eksperymentalne połączenie ryby z ananasem ma szansę na stałe wpisać się w nasze czy okaże się jedynie chwytem marketingowym?

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!