Gdzie wyrzucić wieczko, a gdzie kubeczek? Wielu Polaków wciąż ma wątpliwości

Prawidłowa segregacja śmieci potrafi czasem przyprawić o zawrót głowy. Pytania o to, czy kubeczek po śmietanie trzeba dokładnie umyć przed wyrzuceniem oraz co zrobić z aluminiowym wieczkiem, powracają na grupach dyskusyjnych niemal codziennie. Zakład Gospodarki Komunalnej postawił sprawę jasno, rozwiewając najpopularniejsze wątpliwości.

Jak właściwie segregować opakowanie po jogurcieJak właściwie segregować opakowanie po jogurcie
Źródło zdjęć: © Pyszności
Ewa Malinowska

Mimo że jednolity system segregacji odpadów funkcjonuje w Polsce od lat, w naszych domach wciąż pokutuje wiele mitów i dawnych nawyków. W efekcie, chcąc działać w dobrej wierze, nieświadomie robimy coś odwrotnego – zamiast wspierać środowisko, marnujemy cenne litry wody pitnej, generujemy niepotrzebne koszty i utrudniamy pracę sortowniom. Na szczęście odpowiedź ekspertów na codzienne rozterki przy domowym śmietniku okazuje się zaskakująco prosta i sprowadza się do kilku podstawowych zasad.


WIDEO
Więcej w lesie śmieci czy grzybów? Sprawdziliśmy

Czy trzeba myć kubeczek po jogurcie?

Jednym z najczęściej powielanych mitów jest konieczność dokładnego szorowania tworzyw sztucznych po pożywieniu. Zakład Gospodarki Komunalnej Spółka z o.o. w Zielonej Górze na swoim profilu w social mediach rozwiewa wątpliwości.

"Często dostajemy od Was pytania o opakowania po jogurtach i śmietanie. Myć czy nie myć? Odpowiadamy, że zdecydowanie nie myć! Dzięki temu oszczędzamy wodę" – wyjaśniają przedstawiciele zielonogórskiego ZGK.

Służy to przede wszystkim oszczędzaniu zasobów wody pitnej – mycie odpadów w domowym zlewie jest po prostu nieekologiczne. Firmy zajmujące się recyklingiem dysponują przemysłowymi technologiami, które bez najmniejszego problemu radzą sobie z resztkami jedzenia na taśmie sortowniczej. Wystarczy opróżnić kubeczek (np. wyskrobać łyżeczką) i wyrzucić go do żółtego pojemnika na metale i tworzywa sztuczne.

Czy trzeba odrywać wieczko?

O ile kwestia mycia jest już jednoznacznie jasna, o tyle osobnym zagadnieniem pozostaje aluminiowe wieczko (tzw. platynka). Internauci regularnie dopytują w komentarzach, czy przed wrzuceniem do kosza trzeba je koniecznie całkowicie odrywać od plastikowego kubeczka.

"Fajnie by było. Ale jeżeli się nie oderwie, to też nic się nie stanie" – odpowiada Zakład Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze.

Z punktu widzenia automatyki w nowoczesnych sortowniach odpadów odseparowanie aluminium od plastiku jest rekomendowane, ponieważ oba elementy są wykonane z zupełnie różnych surowców – kubek to najczęściej polipropylen (PP) lub polistyren (PS), a wieczko to cienka folia glinowa (aluminium). Rozdzielone elementy ułatwiają optycznym separatorom prawidłową identyfikację tworzywa. Jednak brak oderwania nie przekreśla szans na recykling, bo na taśmach stosuje się również separatory prądów wirowych wyłapujące metale kolorowe.

Podsumowując zasady ZGK: nie myjemy opakowań wodą w domu, a wieczko najlepiej zerwać. Jeśli jednak zrezygnujemy z tej czynności lub o niej zapomnimy, opakowanie i tak trafi do odpowiedniego procesu przetwarzania. Najważniejsze jest jednak to, aby zarówno kubeczek, jak i wieczko wylądowały w żółtym pojemniku.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!