Najlepszy krem do przełożenia wafli. Przepis z zeszytu babci

Pyszny, aksamitny i intensywnie czekoladowy Pischinger to jeden z największych klasyków naszego dzieciństwa. Kiedy w sklepach brakowało słodyczy, nasze babcie wyczarowywały w kuchni prawdziwy przysmak bez konieczności włączania piekarnika. Ten krem na bazie mleka w proszku i prawdziwego masła idealnie spaja chrupiące wafle, tworząc deser, do którego wraca się z ogromnym sentymentem.

Wafle z nadzieniem kakaowymWafle z nadzieniem kakaowym
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Ewa Malinowska

Trudno o bardziej kultowy deser z dawnych lat niż tradycyjne, przekładane andruty. Sekret idealnego piszingera polega na odpowiedniej konsystencji masy – musi być gęsta i kremowa, ale na tyle plastyczna, aby bez problemu dała się rozsmarować po delikatnej strukturze wafli, nie powodując ich zbyt szybkiego przemakania.

Sama nazwa przysmaku pochodzi od wiedeńskiego cukiernika Oskara Pischingera, który pod koniec XIX wieku opatentował tort waflowy przekładany masą czekoladowo-orzechową. W polskich domach przepis wyewoluował w stronę ekonomicznej, ale równie smacznej wersji na bazie niebieskiego mleka w proszku.


WIDEO
Podpatrzyłam, jak pieką wafle. Te z budki mogą się schować

Wafle Pishinger z kremem czekoladowym

W starych zeszytach z przepisami znajdziemy różne wariacje na temat tego kremu, jednak najbardziej uwielbiana wersja bazuje na tradycyjnym mleku w proszku, które nadaje masie niepowtarzalnego smaku. Cały sekret tkwi w zachowaniu odpowiednich proporcji oraz obciążeniu ciasta po przełożeniu, dzięki czemu warstwy idealnie ze sobą się połączą, a wafle przy krojeniu nie będą się kruszyć.

Kluczowym elementem sukcesu jest wybór odpowiedniego mleka w proszku – musi to być tradycyjne, pełne mleko w proszku, a nie wersja granulowana do kawy czy napoje zabielające. Mleko w proszku działa w tym przepisie jak naturalny emulgator i zagęszczacz: wiąże tłuszcz z masła oraz wodę, tworząc stabilną emulsję, która po ostygnięciu gęstnieje bez konieczności dodawania mąki czy skrobi.

Składniki:

  • 1 opakowanie suchych wafli tortowych (kwadratowych lub okrągłych),
  • 200 g masła,
  • pół szklanki mleka,
  • 3/4 szklanki cukru,
  • 3–4 kopiaste łyżki gorzkiego kakao,
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub kropelka aromatu rumowego,
  • 2 szklanki pełnego mleka w proszku (nie granulowanego),
  • szczypta soli.

Sposób przygotowania:

  1. W rondelku rozpuść masło z płynnym mlekiem i cukrem. Całość podgrzewaj na małym ogniu, stale mieszając, aż cukier całkowicie się rozpuści (nie doprowadzaj do mocnego wrzenia).
  2. Zdejmij rondelek z ognia, dodaj przesiane przez sitko gorzkie kakao i dokładnie wymieszaj trzepaczką, by nie było żadnych grudek.
  3. Masę odstaw na około 5–10 minut do lekkiego przestudzenia (powinna być ciepła, ale nie gorąca).
  4. Do ciepłej masy kakaowej dodawaj partiami mleko w proszku, cały czas intensywnie mieszając rózgą lub mikserem na niskich obrotach, aż powstanie gładki, gęsty i puszysty krem. Na koniec dodaj też sól i aromat.
  5. Ciepłym kremem równomiernie smaruj kolejne płaty wafli, układając je jeden na drugim i delikatnie dociskając dłonią każdą warstwę. Pamiętaj, aby ostatniego, wierzchniego wafla nie smarować kremem.
  6. Gotowy, przełożony wafel przykryj papierem do pieczenia, połóż na nim płaską deskę do krojenia i obciąż (np. grubą książką lub garnkiem).
  7. Odstaw w chłodne miejsce na minimum 2–3 godziny (a najlepiej na całą noc).

Po tym czasie krój ostrym nożem w małe kwadraty lub romby. Smacznego!

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY