W Rumunii to prawdziwy przysmak. Polacy też kiedyś uwielbiali, ale jedzą ją coraz rzadziej
W PRL-u była główną przystawką na imprezach. Najczęściej serwowano ją z octem i kromką chleba, a jej znakiem rozpoznawczym była spora warstwa tłuszczu, który zbierał się na powierzchni podczas chłodzenia w lodówce. W Rumunii galareta wieprzowa nadal jest bardzo popularna, a jej smak podkręca wyrazisty dodatek.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock