Wielu myśli, że to egzotyczny import. Czym jest tajemniczy "bycok"?

Intryguje marmurkową skórką, a po ugotowaniu zachwyca maślaną, aksamitną strukturą. Na lokalnych straganach jesienią warto kupić świeżo łuskaną fasolę "bycok" – rarytas, który bije na głowę zwykłego "Jaśka". Sprawdź, jak zamienić te niezwykłe ziarna w jesienny hit na talerzu. A może masz lepszy patent?

Fasola tygrysia - bycok - zwróć na nią uwagę na straganieFasola tygrysia - bycok - zwróć na nią uwagę na straganie
Źródło zdjęć: © Pyszności
Magdalena Pomorska

Wyprawa na zakupy do warszawskich Rysin u rodziny Majlertów czy spacer alejkami Hali Mirowskiej potrafią przynieść prawdziwe kulinarne zaskoczenie, ale tego typu produktów warto szukać też w swoich miejscowościach. Wśród skrzynek z kurkami, kolbami kukurydzy i dynią moją uwagę przyciągają siatkowe woreczki wypełnione dorodnymi, nakrapianymi nasionami.

Choć na pierwszy rzut oka fioletowo-brązowe, niemal tygrysie wzory przypominają egzotyczne kamyki, sprzedawcy szybko wyjaśniają: to świeża fasola, potocznie zwana "bycokiem" lub "becokiem". Sprzedawczyni z tunelu obok krzyczy nad głową, że to typowa "tygrysia fasola". To odmiana, która wraca do łask i natychmiast kradnie serca każdego, kto spróbuje jej choć raz.


WIDEO
Przepis na zagrodzkie bandzwoły z fasolą. Sprawdź, jak je zrobić krok po kroku

Fasola tygrysia – witaminowa bomba o maślanym sercu

Bycok czy inne pododmiany fasoli tygrysiej ogólnie mówiąc wyróżniają się nie tylko intrygującym wyglądem, ale przede wszystkim właściwościami odżywczymi i unikalną strukturą. W przeciwieństwie do drobnych odmian, jego nasiona po ugotowaniu zyskują kremową, wręcz maślaną konsystencję oraz delikatnie orzechowy finisz.

To znakomite źródło łatwo przyswajalnego białka roślinnego i solidna porcja błonnika, który reguluje trawienie oraz daje długotrwałe uczucie sytości. Ziarna kryją w sobie także bogactwo minerałów: potas, magnez, żelazo i fosfor, a także witaminy z grupy B. Co istotne, świeżo łuskane nasiona prosto ze strąków są znacznie lżejsze dla układu pokarmowego niż ich suszone odpowiedniki.

Sezonowa fasola tygrysia. Ile kosztuje i dlaczego warto?

Kupując świeżego bycoka, płacimy za wyjątkową wygodę i jakość, której nie da się podrobić. Na bazarowych tabliczkach ceny świeżo łuskanej fasoli w siatkach wahają się zazwyczaj od 12 zł (np. przy obfitym wysypie na stoiskach w Hali Mirowskiej) do 20 zł za opakowanie w wyspecjalizowanych gospodarstwach podmiejskich. Choć to więcej niż za paczkę suchej fasoli z marketu, w zamian dostajemy produkt gotowy do wrzucenia do garnka od zaraz – bez żmudnego, nocnego moczenia. Świeże ziarna są idealnie miękkie już po 30–40 minutach gotowania, a jedna porcja z siatki bez problemu wystarcza na przygotowanie sycącego obiadu dla całej rodziny.

Fasola tygrysia - cena w gospodarstwie rolnym
Fasola tygrysia - cena na warszawskm targowisku

Kulinarny kameleon: od regionalnej tradycji po nowoczesny comfort food

To właśnie w tym miejscu ujawnia się najsłynniejszy rodowód bycoka – odmiana ta jest bowiem absolutną legendą kuchni Śląska Cieszyńskiego, gdzie podaje się ją tradycyjnie "na sypko". W klasycznym wariancie ugotowane, delikatne ziarna miesza się ze złocistą, podsmażoną cebulą, chrupiącymi skwarkami z wędzonego boczku i solidną garścią majeranku, serwując całość ze świeżym chlebem.

Bycok świetnie sprawdza się jednak w znacznie szerszym repertuarze. Dzięki zwartej skórce nie rozpada się w gotowaniu, przez co idealnie pasuje do jesiennych zup grzybowych, jednogarnkowych gulaszy warzywnych czy ciepłych sałatek z pieczoną dynią i sosem winegret. W wersji bezmięsnej wystarczy połączyć go z podsmażonym porem i wędzoną papryką, by uzyskać głęboki, rozgrzewający comfort food (czyli danie rozgrzewające, "otulające") w sam raz na chłodne dni.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY