Wszyscy chwalą racuchy siostry Anieli. Dzięki prostej sztuczce wychodzą lekkie jak chmurka
Racuchy siostry Anieli to istne niebo w gębie. Są leciutkie i puszyste, czyli takie, jakie pamiętamy z czasów dzieciństwa, kiedy szykowały je dla nas nasze babcie. Salwatorianka zdradziła również patent na placuszki dla zabieganych. Dzięki tej metodzie ciasto szybciej wyrasta i już w 15 minut jest gotowe do smażenia.