Złoto dla serca i kości. W PRL-u był hitem, dziś jemy stanowczo za rzadko
W czasach PRL-u pojawiał się na polskich stołach niemal co tydzień – pod postacią wojskowej grochówki, zawiesistej kapusty z grochem czy puree do obiadu. Dziś odszedł w zapomnienie, ustępując miejsca modnej soczewicy czy ciecierzycy. To ogromny błąd, ponieważ te niepozorne, żółte ziarna to prawdziwa skarbnica składników odżywczych.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock