Złoto dla serca i kości. W PRL-u był hitem, dziś jemy stanowczo za rzadko

W czasach PRL-u pojawiał się na polskich stołach niemal co tydzień – pod postacią wojskowej grochówki, zawiesistej kapusty z grochem czy puree do obiadu. Dziś odszedł w zapomnienie, ustępując miejsca modnej soczewicy czy ciecierzycy. To ogromny błąd, ponieważ te niepozorne, żółte ziarna to prawdziwa skarbnica składników odżywczych.

Dziś rzadziej sięgamy po grochDziś rzadziej sięgamy po groch
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Ewa Malinowska

Groch zwyczajny towarzyszy ludzkości od tysiącleci, a w dawnej polskiej kuchni odgrywał kluczową rolę jako jedno z głównych źródeł taniego, pełnowartościowego białka roślinnego i węglowodanów złożonych.

Przed laty doceniano go za wyjątkowe właściwości sycące, ogólną dostępność oraz prostotę przechowywania w suchych warunkach. Z biegiem czasu przylgnęła do niego jednak łatka ciężkostrawnego i przestarzałego składnika, przez co dziś znacznie rzadziej trafia do naszych koszyków.


WIDEO
Grochówka po częstochowsku

Właściwości grochu

Powrót do tradycyjnego grochu to jedna z najlepszych decyzji, jakie możemy podjąć dla swojego zdrowia. Jest on bogaty w potas (ok. 800-900 mg na 100 g suchych nasion), który wspiera prawidłowe przewodnictwo nerwowo-mięśniowe, wspomaga wydalanie nadmiaru sodu i pomaga skutecznie regulować ciśnienie tętnicze krwi, chroniąc układ krążenia przed nadciśnieniem.

Znajdziemy w nim także spore ilości magnezu, fosforu oraz wapnia i witaminy K. Zestawienie tych składników mineralnych odgrywa kluczową rolę w budowie matrycy kostnej, wspierając utrzymanie prawidłowej gęstości mineralnej kości i stanowiąc ważny element profilaktyki osteoporozy – szczególnie u kobiet po menopauzie oraz u osób w podeszłym wieku.

Ponadto wysoka zawartość frakcji rozpuszczalnych i nierozpuszczalnych błonnika pokarmowego skutecznie obniża poziom "złego" cholesterolu (LDL) w surowicy oraz spowalnia wchłanianie glukozy w jelitach, dzięki czemu groch cechuje się niskim indeksem glikemicznym. Sprawia to, że jest to produkt idealny dla osób z insulinoopornością, cukrzycą typu 2 oraz dbających o stabilny poziom energii bez gwałtownych skoków insuliny.

Jak gotować groch?

Głównym powodem, dla którego omijamy groch w codziennej kuchni, jest obawa przed dolegliwościami trawiennymi i gazami. Za te objawy odpowiadają głównie oligosacharydy, które nie są trawione w ludzkim żołądku i jelicie cienkim. Przez to trafiają do jelita grubego, gdzie ulegają fermentacji bakteryjnej. Istnieją jednak proste, sprawne sposoby , które znacząco redukują te związki.

Groch (szczególnie całe ziarna, ale też połówki) należy namoczyć w zimnej wodzie przez co najmniej 8-12 godzin. Przed rozpoczęciem gotowania należy wylać wodę z moczenia (to w niej rozpuszcza się większość trudnostrawnych cukrów), dokładnie przepłukać ziarna pod bieżącą wodą i zalać je świeżą porcją zimnej wody.

Fava to grecka pasta z grochu
Fava to grecka pasta z grochu © Pyszności

Podczas gotowania grochu nie może zabraknąć przypraw ułatwiających trawienie i działających wiatropędnie. Majeranek, cząber, kminek, liść laurowy, ziele angielskie oraz odrobina świeżego imbiru nie tylko nadają potrawie głęboki aromat, ale też odciążają przewód pokarmowy. Sól dodajemy dopiero pod sam koniec gotowania (gdy ziarna są już miękkie), ponieważ sól dodana na początku utwardza ściany komórkowe nasion i znacznie wydłuża czas obróbki cieplnej.

Zamiast ograniczać się wyłącznie do klasycznej grochówki na wędzonce, warto wykorzystać ugotowany groch jako bazę do past kanapkowych z dodatkiem podsmażanej cebulki i majeranku, domowych kotletów roślinnych, farszu do pierogów czy pożywnych, jesiennych zup kremów.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE