1 łyżeczka kosztuje ponad 200 zł, a kilogram tyle, co samochód. Najdroższy miód świata

Katarzyna Gileta
Miód CenaturiMiód Cenaturi
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, cenaturihoney.com

Nie kupuje się go przy okazji codziennych zakupów i raczej nie dodaje bez namysłu do herbaty. Kilogram miodu Centauri sprzedano za 10 tys. euro. Przy takim przeliczniku jedna łyżeczka jest warta ponad 200 zł. Za co właściwie płaci się taką fortunę?

16 lutego 2021 roku turecki miód Centauri został sprzedany za 10 tys. euro za 1 kg. Transakcja została oficjalnie uznana przez Guinness World Records, a produkt otrzymał tytuł najdroższego miodu na świecie.

Przy kursie wynoszącym około 4,3 zł za euro daje to mniej więcej 43 tys. zł za 1 kg. Za podobną kwotę można kupić używany samochód albo urządzić sporą część mieszkania. Tutaj cała suma mieści się w jednym słoiku.


WIDEO
Smaruje się jak masło orzechowe. Ten miód nie zawiera ani grama chemii

Jeszcze ciekawiej wygląda cena niewielkiej porcji. Jeśli przyjąć, że płaska łyżeczka miodu waży około 5 g, kosztowałaby 50 euro, czyli mniej więcej 215 zł. Każde energiczne nabranie miodu ze słoika podnosiłoby rachunek o kolejne kilkadziesiąt złotych.

Najdroższy miód świata pochodzi z jaskini

Centauri to miód jaskiniowy pochodzący z Turcji. Pozyskuje się go z trudno dostępnych jaskiń i szczelin skalnych położonych na wysokości około 2500 m n.p.m. Miejsce znajduje się daleko od ludzkich siedzib oraz innych kolonii pszczół.

Nie wygląda to jak zwykła pasieka z równym rzędem uli. Miód powstaje w naturalnym otoczeniu skalnym, a jego wydobycie wymaga dotarcia do trudno dostępnych miejsc. Samo pochodzenie produktu staje się więc częścią jego wartości. Kupujący nie płaci wyłącznie za smak, ale także za lokalizację, sposób pozyskania i historię stojącą za każdym słoikiem.

Tajemniczości dodaje fakt, że dokładne położenie jaskini nie jest powszechnie ujawniane. Producent tłumaczy to koniecznością ochrony środowiska przed nadmierną ingerencją człowieka. Przy okazji skutecznie buduje to aurę niedostępności, która w przypadku luksusowych produktów ma ogromne znaczenie.

Powstaje go bardzo niewiele

Jednym z powodów wysokiej ceny jest ograniczona dostępność. W czasie ustanawiania rekordu roczny zbiór określano na zaledwie 10-15 kg, zależnie od sezonu. Miodu nie pozyskiwano również kilka razy w roku. Zbiór odbywał się tylko raz, aby pozostawić pszczołom odpowiednią ilość pożywienia.

Nie ma tu możliwości szybkiego zwiększenia produkcji, kiedy pojawi się więcej klientów. Warunki panujące na dużej wysokości, dostępność określonych roślin, kondycja pszczół oraz pogoda bezpośrednio wpływają na wielkość zbiorów. W niesprzyjającym sezonie miód może w ogóle nie zostać pozyskany.

Przy tak małej podaży każdy kilogram staje się towarem kolekcjonerskim. Cena nie wynika więc jedynie z kosztów produkcji. W dużej mierze napędzają ją rzadkość, ograniczony dostęp oraz ekskluzywny sposób sprzedaży.

Wcale nie jest złocisty i bardzo słodki

Za taką cenę można spodziewać się smaku, który natychmiast rzuca na kolana. Tymczasem Centauri mocno odbiega od łagodnego miodu wielokwiatowego, którym słodzimy herbatę lub smarujemy pieczywo.

Rekordowy miód ma ciemny kolor oraz wyrazisty, gorzkawy smak. Opisywany jest również jako ostry i ziemisty, z nutami kojarzącymi się ze skalnym otoczeniem. Z pewnością nie jest to produkt dla kogoś, kto oczekuje przede wszystkim przyjemnej słodyczy.

Zwraca się także uwagę na obecność magnezu, potasu, fenoli, flawonoidów oraz związków o właściwościach przeciwutleniających. Nie oznacza to jednak, że miód działa jak lekarstwo warte dziesiątki tysięcy zł. Ostateczna cena ma znacznie więcej wspólnego z rzadkością i luksusowym wizerunkiem niż z codzienną wartością odżywczą.

Dzisiejsza wycena jest jeszcze wyższa

Rekordowa sprzedaż za 10 tys. euro nie zamknęła sprawy. Producent wycenia podstawowy wariant tego jaskiniowego miodu na 16,5 tys. euro za 1 kg, czyli orientacyjnie ponad 70 tys. zł. Deklarowana roczna dostępność tej wersji wynosi 25 kg.

W cenniku znajdują się również znacznie droższe odmiany. Podawane kwoty sięgają 55 tys., 80 tys. i 190 tys. euro za 1 kg. Najbardziej osobliwa wersja została wyceniona nawet na 1,1 mln euro za 1 kg, a producent deklaruje możliwość pozyskania zaledwie kilograma w ciągu 15 lat.

Te liczby trzeba jednak traktować ostrożnie. Są to ceny ofertowe podawane przez producenta, a nie kolejne niezależnie potwierdzone rekordy sprzedaży. Udokumentowany wynik pozostaje konkretną transakcją z 2021 roku, opiewającą na 10 tys. euro za 1 kg.

Nie trafia na zwykłe sklepowe półki

Centauri nie jest sprzedawany jak typowy produkt spożywczy. Producent deklaruje, że nie korzysta ze zwykłych pośredników ani sieci handlowych. Zakup odbywa się bezpośrednio, a dostęp do poszczególnych wariantów może wymagać rezerwacji oraz oczekiwania.

Nawet opakowanie może stanowić osobną część luksusowego zamówienia. W ofercie pojawiają się personalizowane butelki, pudełka, złocenia i zestawy ozdobione kamieniami szlachetnymi. Cena najbardziej wystawnego opakowania prezentowego sięga 75 tys. euro, niezależnie od kosztu samego miodu.

W tym momencie przestajemy mówić o produkcie kupowanym wyłącznie do jedzenia. Miód staje się symbolem statusu, kolekcjonerską ciekawostką i luksusowym prezentem. Jego smak nadal ma znaczenie, ale równie ważne są niedostępność oraz opowieść o jaskiniach położonych wysoko w górach.

Czy jakikolwiek miód może być wart tyle pieniędzy?

Pod względem kulinarnym trudno uzasadnić wydatek wynoszący ponad 40 tys. zł za 1 kg miodu. Za tę kwotę można kupić zapas znakomitych produktów pszczelich na wiele lat i nadal zostałoby sporo pieniędzy.

W przypadku Centauri cena nie opiera się jednak wyłącznie na zawartości słoika. Składają się na nią niewielka produkcja, trudne warunki pozyskiwania, pilnie strzeżone miejsce pochodzenia, potwierdzony rekord i konsekwentnie budowany wizerunek produktu dostępnego dla nielicznych.

Czy smakuje kilkaset razy lepiej od dobrego miodu kupionego bezpośrednio od pszczelarza? Szczerze w to wątpię. Nie o sam smak jednak tutaj chodzi. Centauri ma być produktem, o którym się opowiada — najlepiej jeszcze przed ostrożnym nabraniem łyżeczki wartej ponad 200 zł.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY