Nazywają ją "polską królową chlebowości". Otwarcie własnej piekarni zmieniło w jej życiu wszystko

Monika Walecka odmieniła warszawski rynek piekarniczy. Jej rzemieślnicza piekarnia Cała w Mące to dziś kultowa marka, której historię analizuje się nawet na uczelniach wyższych. Rozwijając unikalny model biznesowy, przedsiębiorczyni postawiła na własny młyn, bezkompromisową jakość i odważne eksperymenty ze starymi odmianami zbóż.

Monika Walecka to warszawska piekarka i bizneswomanMonika Walecka to warszawska piekarka i bizneswoman
Źródło zdjęć: © Facebook | Cała w Mące
Ewa Malinowska

Początki chlebowego imperium Moniki Waleckiej miały wyjątkowo kameralny charakter. Pierwsze autorskie bochenki i słodkie wypieki sprzedawała osobiście na targu w Fortecy Kręgliccy. Prawdziwy przełom w jej karierze nastąpił jednak w 2019 r., kiedy zdecydowała się otworzyć stacjonarną piekarnię na żoliborskim osiedlu.

Piekarnia niemal z dnia na dzień zdobyła gigantyczną popularność, a po słynne jagodzianki z Całej w Mące zaczęły ustawiać się długie kolejki. Wyjątkowe podejście do tradycyjnego rzemiosła dostrzegł nawet brytyjski dziennik "Guardian", doceniając polskie słodkości na łamach zagranicznej prasy. Model działania jej rzemieślniczej firmy stawał się obiektem analiz prof. Krzysztofa Obłoja podczas kursów MBA na Akademii Leona Koźmińskiego.

Pytana o to, jak z perspektywy czasu ocenia moment przełomu w swojej karierze zawodowej, Monika Walecka w rozmowie z serwisem Sukces rp.pl przyznaje:

"Otwarcie własnej piekarni pozwoliło mi rozwinąć skrzydła."

WIDEO
Gorący chleb w środku nocy. Sprawdziłam, jak działa nocna sprzedaż w lokalnej piekarni

Własny młyn, nowe lokale i odważne plany na przyszłość

Z biegiem lat koncept prężnie się rozwijał. Do flagowego punktu na Żoliborzu z czasem dołączyły kolejne autorskie lokale: Cała w Mące Cafe & Breakfast oraz klimatyczny Cała w Mące Kiosk. Właścicielka otwarcie zaznacza, że prowadzenie miejsc o tak różnorodnym profilu i charakterze wymagało od niej wypracowania zupełnie odmiennego podejścia do zarządzania zespołem oraz organizacji codziennej pracy.

Kluczowym etapem i milowym krokiem w rozwoju firmy stało się uruchomienie własnego, używanego młyna kamiennego, który stanął na zapleczu piekarni. Opowiadając w wywiadzie dla Sukces rp.pl o tej inwestycji, Monika Walecka nie kryje satysfakcji:

"To perła w koronie mojego biznesu. Co prawda to młyn z drugiej ręki, ale bardzo się cieszę, że go mam, bo mogłam sobie na niego pozwolić właśnie ze względu na fakt, że był tańszy. Teraz mielimy mąkę tak, jak potrzebujemy, śmiało eksperymentujemy, a jednocześnie uczymy się nowych rzeczy".

Przedsiębiorczyni podkreśla, że cała polska gastronomia oraz rodzimy rynek piekarniczy rozwijają się dynamicznie dzięki pasji ambitnych osób, które są gotowe nieustannie podnosić swoje kwalifikacje. Właścicielka Całej w Mące liczy na rosnącą popularność wartościowego pieczywa z pełnego przemiału, powstawanie małych młynów działających bezpośrednio przy piekarniach oraz coraz lepszą dostępność ekologicznych zbóż wysokiej jakości.

Zapytana przez dziennikarza Sukces rp.pl o kolejne kulinarne marzenia, zdradza, że w przyszłości rozważa otwarcie autorskiej pizzerii. Zaznacza jednak, że absolutnie nie zamierza przyspieszać realizacji tego pomysłu, stawiając przede wszystkim na organiczny rozwój obecnych punktów.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE