Pizza Książula jest już w Żabce. Nie było łatwo, ale ją zdobyłam

Premiera w Żabkach oficjalnie rusza 7 października, ale w wielu miejscach po pizzę Książula można było sięgnąć już w poniedziałkowy poranek. Wyruszyłam na łowy po osiedlowych sklepach w Gdyni, by sprawdzić, o co tyle hałasu, jak smakuje propozycja popularnego youtubera i czy warto dla niej zaryzykować mały kryzys wizerunkowy.

Do sprzedaży trafiła pizza od KsiążulaDo sprzedaży trafiła pizza od Książula
Źródło zdjęć: © Pyszności | Ewa Malinowska
Ewa Malinowska

Wokół nowej pizzy sygnowanej przez Książula zrobiło się naprawdę gorąco. Twórca, który zbudował swoją markę na szczerym ocenianiu gastronomii, wprowadza na rynek dwa smaki: pepperoni oraz cheddar z jalapeño. W sieci natychmiast rozpętała się burza. Część fanów wytyka mu hipokryzję i zarzuca, że "sprzedał" swój kultowy znak Muala na rzecz przemysłowej mrożonki, chociaż wcześniej zarzekał się, że nie wchodzi w komercyjne współprace związane z jedzeniem.

Książulo w opublikowanym wideo tłumaczy kulisy powstania produktu i broni pomysłu. Przeprowadził nawet test smaku na grupie swoich widzów, ale i tu pojawiają się uzasadnione wątpliwości – gdy fani próbują brandowanego produktu swojego idola na planie nagraniowym i pod ostrzałem kamer, ich reakcje naturalnie mogą być mocno przewidywalne lub po prostu kierowane emocjami i zwykłą sympatią.

Co warto wiedzieć od strony organizacyjnej? Pizza powstaje na Słowacji w fabryce dań gotowych i nie jest marką własną Żabki, a dedykowanym projektem dystrybucyjnym. Sam twórca nie wyklucza, że jeśli pomysł chwyci, za rok trafi do szerszej dystrybucji w innych sieciach.

Gdzie można kupić pizzę Książula?

Swoje poszukiwania rozpoczęłam w poniedziałek rano, kierowana ptaszkami ćwierkającymi w sieci, które głosiły, że towar trafia do lodówek wcześniej. W dwóch pierwszych Żabkach natknęłam się na dostawę – kartony stały na zapleczu, ale produkt nie był jeszcze wprowadzony do bazy.

  • Pizza Książula pojawiła się przed oficjalną premierą
  • W Żabkach w Gdyni trwają dostawy
[1/2] Pizza Książula pojawiła się przed oficjalną premierą Źródło zdjęć: © Pyszności
– Nie mamy jej jeszcze w systemie – usłyszałam od sprzedawczyni.

W jednym sklepie sugerowano powrót wieczorem, w drugim po godzinie. W trzecim punkcie po Muala nie było śladu. Udana okazała się dopiero czwarta próba.

– Przepraszamy, nie mamy jeszcze dedykowanych kartonów – poinformowała mnie obsługa, wydając pizzę.

Dla mnie to żaden problem, bo i tak planowałam wypiek w domu. Płacę 24,99 zł za sztukę i wracam z tarczą. Jak na rynek dań gotowych w sklepach typu convenience – ani dużo, ani mało, typowy cenowy średniak.

Jak smakuje pizza Muala?

Produkt nawiązuje do stylu amerykańskiego, czerpiąc przy tym inspirację z Detroit pizza – ma charakterystyczne, grube, puszyste ciasto i bardzo obfitą warstwę sera. Pizzę można zamówić na miejscu na gorąco (sklepowe piece są do tego przystosowane) albo odgrzać samemu. W domu to kwestia 10–14 minut w temperaturze 210–220 stopni Celsjusza. Tym razem zostawiam na boku prześwietlanie tabeli wartości odżywczych i skupiam się wyłącznie na smaku.

Pizza od Książula dostępna jest w dwóch smakach
Pizza od Książula dostępna jest w dwóch smakach © Pyszności

Na pierwszy ogień idzie Pepperoni. Ciasto zgodnie z zapowiedzią jest grube, miękkie w środku i delikatnie chrupiące z zewnątrz. Duży plus za uczciwość – plasterków salami jest sporo, dokładnie tak jak na opakowaniu, więc mijamy się z rozczarowaniem typu "oczekiwania vs. rzeczywistość". Sos pomidorowy okazuje się bardzo delikatny, momentami zdecydowanie zbyt słabo wyrazisty, przez co czasem ginie pod grubą kołderką z sera.

  • Gotowa pizza z pepperoni
  • Serowa pizza z jalapeno
  • Pizza przed upieczeniem
[1/3] Gotowa pizza z pepperoni Źródło zdjęć: © Pyszności

Chwilę później z pieca wyjeżdża Dżalapango, Cheddar i Mozzarella. To prawdziwa serowa eksplozja. Jeśli w wersji pepperoni było dużo sera, to tutaj jest go gigantyczna ilość – odrobina podczas pieczenia spłynęła mi prosto na dno piekarnika. Tłustość idealnie przełamuje jednak wyraziste, konkretne jalapeno, które nie zostało wypłukane ze swojego charakteru.

Czy warto polować na pizzę?

Najmocniejszą stroną pizzy Książula jest ciasto: wysokie, puszyste i miękkie. W ogólnym rozrachunku to wciąż klasyczny gotowiec o wysokiej kaloryczności (ponad 300 kcal w 100 g), więc tą niepozorną na pierwszy rzut oka przekąską można spokojnie załatwić sobie dzienny limit kaloryczny. Jedzona okazyjnie, w ramach zasady 80:20, nie wyrządzi krzywdy – zresztą sam Książulo kalorii nie liczy, więc pod tym względem produkt pasuje do jego wizerunku.

Szumu wokół premiery jest mnóstwo, ale sam produkt nawet broni się smakiem. Jest ciężko i tłusto za sprawą ilości sera, lecz jeśli ktoś szuka solidnej, amerykańskiej pizzy z marketowej lodówki, to po zakupie raczej nie będzie żałował.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE