WAŻNE
TERAZ

Czarne chmury nad posłem PiS. Żurek skierował wniosek do Sejmu

Spróbowałem pizzy w stylu Detroit. Mój dietetyk nie byłby zadowolony

W międzynarodowy Dzień Pizzy postanowiłem zgrzeszyć kulinarnie. Kwadratowa pizza w stylu Detroit z lokalu "Kwadratowy Pies" okazała się tak sycąca i uzależniająca, że lepiej, żeby mój dietetyk nigdy się o tym nie dowiedział.

Dzień pizzy - "Kwadratowy pies"Dzień pizzy - "Kwadratowy pies"
Źródło zdjęć: © Pyszności
Marcin Michałowski

W Dzień Pizzy 9 lutego, zamiast iść do restauracji, zamówiłem pizzę prosto do biura. Karton z warszawskiej pizzerii "Kwadratowy Pies" pachniał tak intensywnie, że współpracownicy zaczęli zaglądać przez ramię, zanim zdążyłem go otworzyć. W środku czekała gruba, kwadratowa pizza w stylu Detroit – ociekająca serem, z chrupiącymi brzegami i apetycznym sosem pomidorowym. Już po pierwszym kęsie wiedziałem, że to kulinarna przyjemność, której mój dietetyk raczej by nie pochwalił.

Dzień pizzy w stylu Detroit – pizza, która syci już samym wyglądem

Pizza w stylu Detroit to zupełnie inna liga niż cienkie, klasyczne placki. Ta wersja z "Kwadratowego Psa" była wysoka, puszysta i solidna jak porządny kawałek domowego ciasta drożdżowego. Spód miał złocisty kolor i przyjemną chrupkość, a wnętrze pozostawało miękkie i sprężyste.

Największe wrażenie zrobiły jednak brzegi. Ser był nałożony aż pod same krawędzie formy, dzięki czemu podczas pieczenia stworzył lekko przypieczoną, karmelizowaną skorupkę. To właśnie ona dawała intensywny, wyrazisty smak, który idealnie kontrastował z delikatnym wnętrzem ciasta.

Na wierzchu znajdował się aromatyczny sos pomidorowy – gęsty, lekko słodkawy, z wyczuwalnymi ziołami. Całość dopełniała gruba warstwa roztopionej mozzarelli i konkretne dodatki, które sprawiały, że każdy kawałek był naprawdę treściwy. Już po dwóch porcjach czułem, że to pizza stworzona do sycenia, a nie tylko do podjadania.

Dzień pizzy w stylu Detroit

Na test poszło aż pięć wariantów, bo w dzień pizzy grzechem byłoby ograniczyć się do jednego. Zacząłem od klasycznego pepperoni – pikantne plasterki idealnie komponowały się z grubą warstwą sera i chrupiącym spodem. To bezpieczny wybór, ale w tej wersji smakował wyjątkowo intensywnie.

Pizza pepperoni - "Kwadratowy pies"
Pizza pepperoni - "Kwadratowy pies" © Pyszności

Hawajska była pozytywnym zaskoczeniem. Słodki ananas świetnie przełamywał serową ciężkość i sprawiał, że pizza była bardziej soczysta. Grzybowa z kolei pachniała lasem – aromatyczne pieczarki w połączeniu z sosem pomidorowym dawały bardzo wyważony, głęboki smak.

Pizza grzybowa - test pizzy
Pizza grzybowa - test pizzy © Pyszności

Największe emocje wzbudził jednak kurczak buffalo. Mięso było soczyste, lekko pikantne, a ostrawa nuta idealnie pasowała do puszystego ciasta. Całość dopełniał charakterystyczny Voda sos, który dodawał kremowej świeżości i sprawiał, że każdy kawałek znikał szybciej, niż się spodziewałem.

Kurczak buffalo - test pizzy
Kurczak buffalo - test pizzy © Pyszności

Pizza Detroit słynie z obfitości

Pizza w stylu Detroit to jeden z najbardziej sycących i charakterystycznych wariantów tego dania, który narodził się w amerykańskim Detroit w latach 40. XX wieku. Jej znakiem rozpoznawczym jest prostokątny lub kwadratowy kształt oraz grube, puszyste ciasto przypominające dobrze wyrośniętą focaccię. Nie jest to jednak zwykły "gruby placek" – wnętrze pozostaje miękkie i lekkie, a spód przyjemnie chrupiący dzięki pieczeniu w metalowej formie wysmarowanej olejem.

Największą różnicę widać na brzegach. Ser – najczęściej mozzarella lub mieszanka kilku serów – trafia aż pod same krawędzie naczynia. Podczas pieczenia rozpuszcza się i karmelizuje, tworząc złocistą, chrupiącą skorupkę, która dla wielu fanów jest najlepszą częścią pizzy. To właśnie te przypieczone serowe ranty nadają pizzy Detroit intensywny, lekko orzechowy smak.

Charakterystyczny jest także sposób nakładania sosu. Zamiast klasycznego rozsmarowywania go pod serem, sos pomidorowy często ląduje na wierzchu pizzy w pasach lub kleksach. Dzięki temu zachowuje świeżość, wyrazistość i nie rozmaka w cieście. Jest zwykle gęsty, aromatyczny i doprawiony ziołami.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Hitowych churrosów nie smażę w głębokim tłuszczu. Do maczania robię słodki i zdrowy sosik
Hitowych churrosów nie smażę w głębokim tłuszczu. Do maczania robię słodki i zdrowy sosik
To pizza idealna? Zapytaliśmy gwiazdkowego szefa kuchni o składniki na ciasto
To pizza idealna? Zapytaliśmy gwiazdkowego szefa kuchni o składniki na ciasto
Z wczorajszych ziemniaków smażę placki. Szybki i tani obiad
Z wczorajszych ziemniaków smażę placki. Szybki i tani obiad
Chlebek, który podaje się na przekąskę. Przepis sięga starożytności
Chlebek, który podaje się na przekąskę. Przepis sięga starożytności
Wkładam do mielonych. Po przekrojeniu goście oniemieją z zachwytu
Wkładam do mielonych. Po przekrojeniu goście oniemieją z zachwytu
Azjaci się zajadają. Wspiera jelita, ale smak nie jest dla każdego
Azjaci się zajadają. Wspiera jelita, ale smak nie jest dla każdego
Blenduję mięso z rosołu z kilkoma dodatkami. Sklepowe pasty kanapkowe nie mogą się równać
Blenduję mięso z rosołu z kilkoma dodatkami. Sklepowe pasty kanapkowe nie mogą się równać
Robię te koreańskie kopytka z 4 składników. Rodzina się w nich zakochała
Robię te koreańskie kopytka z 4 składników. Rodzina się w nich zakochała
Nie tylko po kaszubsku. Te śledzie znikają szybciej niż sałatka jarzynowa
Nie tylko po kaszubsku. Te śledzie znikają szybciej niż sałatka jarzynowa
Zapomnisz o zwykłej pizzy. Tu rządzi odwaga i chrupiące eksperymenty
Zapomnisz o zwykłej pizzy. Tu rządzi odwaga i chrupiące eksperymenty
Biorę warzywa z rosołu i mieszam z serem. Nie muszę się głowić, co zrobić na obiad w poniedziałek
Biorę warzywa z rosołu i mieszam z serem. Nie muszę się głowić, co zrobić na obiad w poniedziałek
Zaskocz na ostatki. 5 przepisów, po których talerz będzie pusty
Zaskocz na ostatki. 5 przepisów, po których talerz będzie pusty
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇