Pół kilo słodyczy za niecałe 10 zł. Zefiry ze Stokrotki kuszą ceną, ale skład studzi apetyt

Podczas zakupów w Stokrotce moją uwagę przykuły zefiry litewskiej marki Pergale. Wyglądem przypominają bezy lub ciepłe lody, a konsystencją zbliżone są do ptasiego mleczka. Skusiłam się na jedno opakowanie i sprawdziłam, co kryje się w środku oraz czy warto wydać na nie niecałe 10 zł.

Zefiry ze StokrotkiZefiry ze Stokrotki
Źródło zdjęć: © Pyszności
Katarzyna Gileta

Zefiry pojawiły się w sklepie w ramach akcji tematycznej Bałtycka Kuchnia. To tradycyjny deser niezwykle popularny w krajach Europy Wschodniej i Środkowo-Wschodniej, w tym na Litwie czy Ukrainie. Choć na pierwszy rzut oka budzi skojarzenia z piankami marshmallow albo ciepłymi lodami z dawnych lat, różni się od nich recepturą.

Klasyczny zefir bazuje na przecierze owocowym – najczęściej jabłkowym ze względu na dużą zawartość naturalnych pektyn – który ubija się z białkami jaj oraz cukrem. Dzięki temu masa jest jednocześnie puszysta, lekko sprężysta, a mocną słodycz przełamuje delikatny owocowy akcent.


WIDEO
Połącz mak z twarogiem i dorzuć maliny. Lepszego sernika do kawy nie zrobisz

Wielkie pudło za niecałe 10 zł

Za pudło zefirów Pergale w polewie o wadze aż 550 g zapłaciłam w Stokrotce 9,99 zł. Obok stała też klasyczna wersja waniliowa bez polewy w tej samej cenie za 505 g. W przeliczeniu daje to niecałe 19 zł za kg, co przy obecnych stawkach za słodycze w marketach jest bardzo korzystną ofertą. W kartoniku znajduje się naprawdę spora porcja.

Tradycyjna baza i spory minus na wierzchu

W domu od razu zabrałam się za studiowanie etykiety. Pozytywnie zaskoczyła mnie baza pianki, bo producent trzyma się tradycyjnych wytycznych. Sercem zefira jest dżem jabłkowy, w którym przecier z tartych jabłek stanowi 36,5 proc., a do ubicia całości użyto białek jaj z chowu z wolnego wybiegu. To właśnie jabłka i pektyny nadają zefirom tę specyficzną strukturę, która tak wyraźnie odróżnia je od znanego nam ptasiego mleczka na żelatynie.

  • Zefiry
  • Zefiry
  • Zefiry
[1/3] Zefiry Źródło zdjęć: © Pyszności

Niestety, czar pryska przy wierzchniej warstwie. Ciemna polewa stanowiąca 25 proc. wyrobu nie ma nic wspólnego z prawdziwą czekoladą. To typowa glazura kakaowa, w której zamiast masła kakaowego użyto całkowicie utwardzonego oleju z ziaren palmowych oraz 17 proc. proszku kakaowego. W składzie wypatrzyłam też syrop glukozowo-fruktozowy i substancje konserwujące, w tym kwas sorbowy oraz dwutlenek siarki. Zefiry są niesamowicie słodkie – w 100 g produktu mieści się aż 69 g cukrów, co daje 383 kcal.

Czy kupiłabym je ponownie?

Po spróbowaniu muszę przyznać, że to ciekawa podróż w stronę nostalgicznych, wschodnich smaków. Zefiry są miękkie, lekko gumowate w przyjemny sposób i bardzo sycące. Ze względu na dużą słodycz trudno zjeść więcej niż jedną sztukę na raz. Jeśli szukacie odmiany od klasycznych pianek i lubicie mocno słodkie desery, możecie przetestować je z ciekawości. Trzeba mieć jednak z tyłu głowy, że niska cena nie wzięła się znikąd i wynika głównie z przemysłowej, utwardzanej polewy.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ