PRL-owskie batony zajadamy aż miło. W tej wersji nie tuczą, chociaż są słodkie
Tylko cztery składniki i chwila mieszania. Tyle dzieli cię od zrobienia domowych słodkości, które nie pójdą w boczki. Liczy się oczywiście umiar w jedzeniu, ale baton z ryżu preparowanego w tej wersji to przekąska dużo lepsza niż sklepowe gotowe napakowane zbędnym cukrem.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock