W największy upał robię chłodnik z przepisu Makłowicza. Wychodzi kremowy i orzeźwia jak mało co
Chłodnik to dla mnie najlepszy sposób na przetrwanie gorących dni. Gdy temperatura przekracza 30 stopni, rezygnuję z ciężkich obiadów i sięgam po przepis, który podpatrzyłem u Roberta Makłowicza. Ten chłodnik jest wyjątkowo kremowy, pełen świeżych warzyw i ziół, a podany z młodymi ziemniakami oraz jajkiem syci i przyjemnie chłodzi.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock