Szwajcarzy od dawna potrafią wykorzystać to, co daje górska natura. W ich kuchni nie brakuje serów, ziół, mleka i prostych dań opartych na lokalnych produktach. Zupa z siana, nazywana po niemiecku Heusuppe, wpisuje się w ten nurt idealnie, choć dla Polaków może być znacznie większym wyzwaniem niż czernina.
Zupa fasolowa po kujawsku krok po kroku. Pożywna i prosta zupa dla całej rodziny
Nie chodzi jednak o siano wyciągnięte ze stajni czy przypadkową suchą trawę. Do przygotowania wykorzystuje się aromatyczne siano górskie albo suszone kwiaty siana, które oddają wywarowi zapach alpejskich ziół. Potem składnik jest odcedzany, więc na talerzu nie lądują źdźbła, lecz lekki, pachnący napar.
Zupa z siana i Heusuppe – dlaczego budzą tyle emocji
Dla jednych zupa z siana to ciekawostka, dla innych kulinarna granica nie do przekroczenia. Sam pomysł jedzenia produktu kojarzonego głównie z paszą działa na wyobraźnię mocniej niż jego rzeczywisty smak. Właśnie dlatego Heusuppe regularnie trafia do zestawień najbardziej osobliwych dań Europy. W jednym z takich rankingów szwajcarska wersja zajęła 10. miejsce wśród najgorzej ocenianych europejskich potraw.
W smaku nie ma jednak nic wspólnego z żuciem suchej trawy. Dobrze przygotowana Heusuppe jest kremowa, łagodna i lekko ziołowa. Wywar z siana łączy się najczęściej z masłem, winem, ziemniakami, śmietaną, cebulą lub szalotką. Cytrynowa skórka, pieprz albo gałka muszkatołowa podbijają świeży, roślinny aromat.
W regionalnych przepisach różnią się proporcje i dodatki. Jedni gotują siano w wodzie, inni wykorzystują kwiaty siana, białe wino, a nawet lokalny Gewürztraminer. W Saas-Fee kremową wersję zagęszcza się jasną zasmażką, doprawia gałką muszkatołową i podaje z jadalnymi kwiatami.
Zupa z siana, czyli Heusuppe, powstaje z aromatycznego naparu
Sekret tej potrawy jest prosty: siana nie gotuje się długo jak warzywa. Wystarczy je zalać gorącą wodą, pozostawić pod przykryciem, a potem bardzo dokładnie przecedzić. Dopiero taki płyn staje się bazą, z której robi się zupę z siana.
W jednej ze szwajcarskich receptur do wywaru trafiają podsmażone szalotki, ziemniaki, białe wino, koncentrat bulionu warzywnego i odrobina skórki cytrynowej. Całość miksuje się na gładko, a przed podaniem dodaje bitą śmietanę.
Heusuppe najlepiej sprawdza się jako mała porcja na początek kolacji, podana w szerokiej misce lub filiżance. Dobrze wygląda z kleksem śmietany, listkami tymianku i kilkoma jadalnymi kwiatami. To danie dla ciekawych smaków, ale zdecydowanie nie dla tych, którzy oceniają zupę, zanim spróbują pierwszej łyżki.