Babcia z Lublina piekła w każdą sobotę. Jadłem aż mi się uszy trzęsły i nigdy nie miałem dość
Ta przekąska do dzisiaj śni mi się po nocach. Nic dziwnego, że w pewnym momencie postanowiłem zakasać rękawy i zrobić ją samodzielnie — na wzór tego, co kiedyś serwowała babcia. Tak przyrządzony cebularz jest wprost doskonały, a teraz stał się ulubionym smakołykiem mojej rodziny.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock