Mama nalewała ją do szklanych butli. Bez kaucji, a zdrowsza niż kranowa
Kiedyś widok kolejek z plastikowymi bańkami lub szklanymi butelkami przy charakterystycznych murowanych domkach był stałym elementem miejskiego krajobrazu. Chociaż w sklepach powoli zaczynała pojawiać się woda butelkowana w plastiku, wiele osób uważało, że nic nie smakuje tak dobrze, jak ta prosto z ujęcia. Dziś coraz mniej osób z tego korzysta, choć punkty poboru wciąż działają w wielu dzielnicach.