Sprawdził, co można zjeść na festiwalu Pol'and'Rock. Ceny i rozmiary dań mocno go zaskoczyły
Festiwalowe lato trwa w najlepsze. Między koncertami, dobrze jest coś zjeść. Punkty gastronomiczne na tegorocznym Pol'and'Rocku przeżywają oblężenie, choć trzeba przyznać, że są na to dobrze przygotowane. Propozycje z menu kuszą wielkością i hasłami "wariant XXL", ale nadszarpują portfele festiwalowiczów. Pod chmurką trzeba zapłacić prawie tyle, co w restauracji w centrum Warszawy.