Mięso przygotowane w ten sposób jest delikatne i kruche. Zachwyciło nawet Magdę Gessler

Długo duszona pieczeń z wołowiny nadziewanej słoniną była jednym z ulubionych dań w dawnej Polsce, zwłaszcza w okresie międzywojennym. Dziś nazwa sztufada brzmi dla przeciętnego Polaka bardzo tajemniczo, a przecież kryje się za nią potrawa o wspaniałym smaku i głębokim aromacie. Jak ją przyrządzić?

ObrazekPyszności - Fot. Getty Images
Katarzyna Gileta

Sztufada - co to jest?

W XIX wieku uważano, że sztufadę zawdzięczamy królowej Bonie, na co miała wskazywać także nazwa specjału, pochodząca od włoskiego słowa stufato, oznaczającego „duszone mięso”.

„(…) Potem iadłam obiad w włoskiey kuchni, upatruię iakąś styczność z polską. Iakoż były uszka w zupie i sztufada, zupełnie te dwa przysmaki, które od królowey Bony nam zostały”

– pisała w 1832 roku Klementyna z Tańskich Hoffmanowa w „Pamiętnikach”.

Jednak w rzeczywistości potrawa wywodzi się raczej z kuchni francuskiej, gdzie od wieków ceni się danie zwane boeuf a la mode, czyli wołowinę, którą najpierw się marynuje, później obsmaża, aż wreszcie długo dusi dla nadania pożądanej miękkości.

O francuskim pochodzeniu specjału świadczy lektura słynnego „Kucharza doskonałego” Wojciecha Wielądko z 1783 r. Pojawia się tam przepis na „Sztukę mięsa po królewsku albo modną”:

„Naszpikuy sztukę mięsa grubo słoniną utratowaną z pietruszką, cebulą, grzybkami, odrobiną czosnku, wszystko posiekane, solą i pieprzem. Gotuy przez pięć lub sześć godzin przy maęłym ogniu, w pół przygotowawszy, wley łyżkę od iedzenia wódki, wysadziwszy sos dobrze, dasz na stół ciepło, lub zimno”.

W kolejnych dziesięcioleciach specjał zaczęto nazywać sztufadą, nie ukrywając jego francuskich korzeni. W „Kucharce szlacheckiej” Marii Marciszewskiej z 1893 znajdziemy sposób na przyrządzenie „Sztuki mięsa sztufady, czyli boeuf à la mode”.

Szczególnie dużą popularnością potrawa cieszyła się w II Rzeczpospolitej. Sztufadę chętnie przygotowywano w domach, regularnie gościła też w menu ówczesnych restauracji. Po 1945 r., w czasach permanentnych niedoborów mięsa, danie popadło w zapomnienie i do dziś się to nie zmieniło. Większości współczesnych Polaków hasło „sztufada” prawdopodobnie nic nie mówi. Szkoda, bo to potrawa nie tylko smaczna, ale również dość łatwa do przygotowania.

Wołowina – wartości odżywcze

Choć istnieją przepisy na sztufadę z różnych rodzajów mięsa, bazą klasycznej wersji potrawy powinna być wołowina bez kości: krzyżowa, zrazowa albo skrzydło (element udźca).

To produkt o sporych wartościach odżywczych. Stanowi m.in. bogate źródło wysokowartościowego i łatwo przyswajalnego białka zawierającego wszystkie niezbędne aminokwasy egzogenne, których organizm człowieka nie wytwarza samodzielnie, dlatego muszą być dostarczane wraz z pokarmem.

Wołowina zawiera również dużo kolagenu będącego głównym składnikiem tkanki łącznej i niezbędnego do utrzymania dobrej kondycji  stawów oraz stanu włosów, skóry czy paznokci. Dostarcza witamin z grupy B, w tym witaminy B6 (usprawnia metabolizm, magazynuje zasoby energii, poprawia odporność i funkcjonowanie układu nerwowego) oraz witaminy B12 (przeciwdziała niedokrwistości).

Mięso wołowe skrywa dobrze przyswajalne żelazo (główny składnik hemoglobiny, niezbędny do transportu tlenu we krwi i biorący udział w syntezie DNA, jego niedobór prowadzi m.in. do anemii, zmęczenia, obniżenia odporności organizmu), cynk (wzmacnia system immunologiczny, poprawia stan włosów i paznokci) oraz selen – jeden z najważniejszych antyoksydantów, niezbędny do prawidłowego funkcjonowania systemu odpornościowego.

Wołowina nie jest mięsem zbyt tłustym, ale zawiera sporą dawkę sprzężonego kwasu linolowego (CLA), który pomaga oczyszczać organizm z toksyn, redukować tkankę tłuszczową oraz zapobiegać miażdżycy i innym chorobom układu krwionośnego.

Obrazek
Pyszności - Fot. Unsplash

Przepis na sztufadę

Miłośniczką potrawy jest m.in. Magda Gessler, która nawet nazwała jeden z przechodzących kuchenne rewolucje lokali Bistro Sztufada. Jak wygląda przepis według znanej restauratorki?

Dobrej jakości wołowinę (800 g) opłukujemy, osączamy i obieramy z błony zwanej powięzią. Następnie nacieramy musztardą, np. Dijon (2 łyżki), solą  pieprzem, po czym przekładamy do dużego naczynia (najlepiej kamiennego) i obkładamy pokrojonymi warzywami: marchewką, pietruszką, selerem. Przykrywamy i pozostawiamy na 24 godziny w chłodnym pomieszczeniu.

Następnego dnia wyjmujemy mięso z zaprawy i szpikujemy słoniną pokrojoną w słupki o długości ok. 6 cm. Możemy użyć specjalnego szpikulca do nakłuwania mięsa. Później wołowiną oprószamy mąką i obsmażamy ze wszystkich stron na silnie rozgrzanym tłuszczu. Przekładamy do rondla, dodajemy tłuszcz ze smażenia, wodę (4-5 łyżek)  oraz pokrojoną w krążki cebulę. Dusimy powoli pod przykryciem, aż mięso zmięknie, w razie potrzeby uzupełniając wywar wodą.

Wyjmujemy mięso, a powstały sos przecieramy przez sito, wzbogacamy go obranymi i pokrojonymi w kostkę pomidorami (2-3), przeciśniętym przez praskę czosnkiem (2 ząbki) oraz czerwonym wytrawnym winem (kieliszek). Mieszamy, dodajemy mięso i dusimy jeszcze kilka minut.

Gotową pieczeń kroimy w plastry, polewamy sosem i serwujemy z pieczonymi ziemniakami, frytkami czy puree. Sztufada lubi też towarzystwo gotowanych warzyw albo surówek.

Autor: Rafał Natorski

<strong>Przepis na pysznie ziemniaczane spiralki znajdziesz na naszym kanale YouTube</strong>

Wybrane dla Ciebie
Taka wieprzowina rozpływa się w ustach. Kupisz ją w popularnych sklepach
Taka wieprzowina rozpływa się w ustach. Kupisz ją w popularnych sklepach
Przedwojenna zupa jarzynowa ratowała przed głodem. Dziś mało kto pamięta ten przepis
Przedwojenna zupa jarzynowa ratowała przed głodem. Dziś mało kto pamięta ten przepis
W Azji jedzą od setek lat. Ta skórka ma dużo białka, wapnia i żelaza
W Azji jedzą od setek lat. Ta skórka ma dużo białka, wapnia i żelaza
Strzelczyk poszedł na placki w Szczyrku. Pokazał rachunek
Strzelczyk poszedł na placki w Szczyrku. Pokazał rachunek
Ciekawy dodatek do pasty jajecznej. Kanapkami najadam się do syta
Ciekawy dodatek do pasty jajecznej. Kanapkami najadam się do syta
Na weekend robię azerbejdżański rosół. Za każdym razem jest hitem
Na weekend robię azerbejdżański rosół. Za każdym razem jest hitem
Zapomnij o cytrynie. Ten owoc jest prawdziwą bombą witaminy C
Zapomnij o cytrynie. Ten owoc jest prawdziwą bombą witaminy C
Za ten trik kucharze powinni dostać medal. Zamiast moczyć bułkę na kotlety w mleku, sięgnij po inny płyn
Za ten trik kucharze powinni dostać medal. Zamiast moczyć bułkę na kotlety w mleku, sięgnij po inny płyn
Zamiast kupować, robię z jogurtu. Na śniadanie jak znalazł
Zamiast kupować, robię z jogurtu. Na śniadanie jak znalazł
Tak w Grecji robią klopsy. W środku przyprawa znana z deserów, ale tutaj pasuje jak ulał
Tak w Grecji robią klopsy. W środku przyprawa znana z deserów, ale tutaj pasuje jak ulał
Zamiast do sernika, wrzucam garść do kiszonej kapusty. Nikt nie wydłubuje, wszyscy chwalą
Zamiast do sernika, wrzucam garść do kiszonej kapusty. Nikt nie wydłubuje, wszyscy chwalą
Rozgrzewająca i sycąca zupa idealna na mrozy. W Polsce mało kto kojarzy nazwę, a szkoda
Rozgrzewająca i sycąca zupa idealna na mrozy. W Polsce mało kto kojarzy nazwę, a szkoda
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇