Myślisz, że pierogi to polski skarb? Makłowicz pokazał bawarską wersję

Chociaż pierogi w Polsce uchodzą niemal za fundament dziedzictwa narodowego, a o miano najlepszych od pokoleń spierają się fani farszu ruskiego i z mięsem, to podobne do nich formy klusek z nadzieniem odnajdziemy w niemal każdym zakątku Europy. W jednym ze swoich najnowszych materiałów z podróży po Bawarii Robert Makłowicz postanowił przyjrzeć się bliżej południowoniemieckim specjałom.

Robert Makłowicz poleca niemieckie pierogiRobert Makłowicz poleca niemieckie pierogi
Źródło zdjęć: © YouTube
Ewa Malinowska

Przekonanie, że pierogi są wyłącznie polskim (lub co najwyżej słowiańskim) wynalazkiem, pęka jak bańka mydlana, gdy tylko rzucimy okiem na bogatą historię europejskich kuchni. Włosi mają swoje ravioli i tortellini, Chińczycy raczą się duszonymi dim sum, a mieszkańcy południowych Niemiec, ze szczególnym uwzględnieniem Szwabii i Bawarii, od wieków kultywują tradycję przygotowywania kwadratowych kieszonek z ciasta makaronowego, czyli słynnych Maultaschen.


WIDEO
"Ta pani trzepie włosami, ma pierścionki". Przechodnie krytykują Gessler i chwalą Makłowicza

Maultaschen – pierogi po niemiecku

Wędrując z kamerą po historycznych, malowniczych miasteczkach regionu, Robert Makłowicz zwraca uwagę na to, jak blisko kulturze kulinarnej Europy Środkowej do sąsiednich tradycji niemieckich. Chociaż polskie pierogi kojarzą nam się najczęściej z cienkim ciastem i tradycyjnymi dodatkami, bawarskie Maultaschen potrafią zaskoczyć swoim bogatym wnętrzem oraz ciekawą historią powstania.

Maultaschen
Maultaschen © Adobe

Zgodnie z legendą, za stworzenie Maultaschen odpowiadają sprytni mnisi z klasztoru Maulbronn. Zmagając się z rygorystycznymi postnymi nakazami, które zabraniały spożywania mięsa w określonych okresach roku, duchowni postanowili przechytrzyć zasady. Mielili mięso razem ze szpinakiem, ziołami i przyprawami, a następnie ukrywali je w szczelnych kieszonkach z ciasta makaronowego. Dzięki temu farsz był niewidoczny dla "boskiego oka", a sycący posiłek pozwalał mnichom przetrwać trudny czas postu.

Makłowicz odwiedza Bawarię

W przeciwieństwie do delikatnych polskich pierogów gotowanych zazwyczaj w wodzie i podawanych z okrasą, tradycyjne Maultaschen serwuje się na kilka wyjątkowo apetycznych sposobów. Często serwuje się je w bulionie z dodatkiem świeżego szczypiorku. Trafić można również na wersje podsmażane – uprzednio ugotowane kieszonki kroi się w grube plastry i podsmaża na maśle z cebulką oraz jajkiem.

Robert Makłowicz swoich pierogów spróbował w nagradzanym gwiazdką Michelin restauracyjnym lokalu Meers Keller na przedmieściach Nördlingen. Serwowane są w sezonie grzybowym w towarzystwie wyrazistych grzybów, puszystego purée ziemniaczanego oraz obficie posypane chrupiącą, rumianą cebulką.

W tym samym odcinku Makłowicz testuje również inne lokalne specjały Bawarii i Frankonii – m.in. delikatne gołąbki (Krautwickerl), krem z kurek, regionalne kiełbaski cielęce z czosnkiem niedźwiedzim oraz słynne drożdżowe ślimaczki z cynamonem i rumowymi rodzynkami (Schnecken).


WIDEO
„Pierogi i knedle " - ROBERT MAKŁOWICZ BAWARIA odc.298

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY