Na obiad robię wołowinę po mongolsku. Tak pysznej nie podają nawet w restauracji
Wołowina po mongolsku znika z talerzy szybciej niż klasyczny gulasz. Cienkie plastry mięsa otula gęsty, słodko-słony sos z dodatkiem imbiru i czosnku. Na talerzu jest pełno głębokiego umami, które przełamują dymka i nasiona sezamu.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock