Pierwszy raz jadłam ją w Czechach. Od tej pory jesienią i zimą robię co chwilę, bo jest tak pyszna i rozgrzewająca
Pierwszy raz spróbowałam jej w małej knajpie za czeską granicą. Było zimno, wiało, a ten talerz postawił mnie na nogi szybciej niż kawa. Od tamtej pory robię ją co chwilę, gdy tylko zaczyna się jesień, bo rozgrzewa lepiej niż niejeden zimowy napój.
Źródło zdjęć: © fot. Adobe Stock