Pomidorowa czy ogórkowa nie mają szans. Na rosole gotuję sto razy lepszą zupę
Tak rozgrzewającej zupy nie jadłem już naprawdę dawno. A to musi znaczyć wiele, bo jestem wielkim fanem klasycznego rosołu i zawsze staję w obronie jego kulinarnej czci. Muszę jednak przyznać, że zupa ziemniaczana, którą za moment ci pokażę, totalnie mnie urzekła. I to nie tylko mnie.
Źródło zdjęć: © Canva | Oleksandr Prokopenko