W Auchan znalazłam nietypową kiszonkę za 10 zł. Skład jest krótki i konkretny

Katarzyna Gileta
Kiszone pomidory z AuchanKiszone pomidory z Auchan
Źródło zdjęć: © Pyszności

Ogórki i kapusta nie mają monopolu na kiszenie. W Auchan znalazłam duży słoik zielonych pomidorów za 10,49 zł. Sprawdziłam etykietę, a tam bez zbędnych kombinacji: warzywa, przyprawy i żadnych konserwantów. Jest jednak jeden szczegół, o którym warto wiedzieć.

Na sklepowych półkach wybór kiszonek robi się coraz ciekawszy. Obok klasycznych ogórków można znaleźć czosnek, buraki, rzodkiewki, a nawet cytryny. Tym razem moją uwagę zwróciły zielone pomidory kiszone. Produkt wypatrzyłam w Auchan, gdzie słoik kosztował 10,49 zł.

Jego pojemność wynosi 720 ml, a masa netto to 650 g. Po odsączeniu zalewy zostaje 350 g pomidorów. Warto zwrócić na to uwagę, bo ponad 10 zł płacimy nie tylko za same warzywa, ale również za wodę z przyprawami. Cena w przeliczeniu na 1 kg odsączonego produktu wynosi 29,97 zł.


WIDEO
Jak sparzyć pomidory? Prosty i sprawdzony patent nigdy nie zawodzi

Zielone pomidory nie są osobną odmianą o takim kolorze. To po prostu owoce zebrane przed osiągnięciem pełnej dojrzałości. Są twardsze od czerwonych, dlatego dobrze znoszą kiszenie i nie rozpadają się w słoiku tak łatwo jak miękkie, dojrzałe pomidory.

Zaglądam do składu. Nie ma tu zbędnych dodatków

Skład kiszonki prezentuje się dobrze. Na etykiecie wymieniono pomidory, wodę, koper, czosnek, chrzan, ziele angielskie, cukier, liść laurowy i pieprz. Produkt może zawierać gorczycę oraz seler, co jest istotną informacją dla osób z alergiami.

Na plus zapisuję brak konserwantów, zagęstników, regulatorów kwasowości i sztucznych aromatów. To naprawdę prosta receptura oparta na warzywach oraz przyprawach, które doskonale znamy z domowego kiszenia.

  • Kiszone zielone pomidory
  • Kiszone zielone pomidory
[1/2] Kiszone zielone pomidory Źródło zdjęć: © Pyszności

Na liście pojawia się cukier, ale znajduje się dopiero za zielem angielskim. Z tabeli wartości odżywczych wynika, że w 100 g produktu jest mniej niż 0,5 g cukrów. Nie ma więc powodu, by na jego widok od razu odkładać słoik na półkę.

Kalorii niewiele, ale na sól trzeba uważać

Kiszone zielone pomidory dostarczają 18 kcal w 100 g. W tej samej ilości znajduje się mniej niż 0,5 g tłuszczu, 1,9 g węglowodanów oraz 1 g białka. To lekki dodatek do posiłku, który nie podbija mocno jego kaloryczności.

Jak przy większości kiszonek, trzeba jednak zwrócić uwagę na sól. Produkt zawiera jej 1,5 g w 100 g. Jeden czy dwa kawałki podane do obiadu nie są problemem, ale zjedzenie połowy słoika przed telewizorem to już zupełnie inna historia. Kiszonki potrafią wciągać, więc łatwo stracić rachubę.

Kiszone, ale również pasteryzowane

Na etykiecie znajduje się ważna informacja: produkt został poddany pasteryzacji. Taki proces przedłuża trwałość i umożliwia przechowywanie zamkniętego słoika w suchym, chłodnym oraz zacienionym miejscu. Po otwarciu pomidory należy trzymać w lodówce.

Pasteryzacja ma jednak również drugą stronę. Pod wpływem wysokiej temperatury giną żywe mikroorganizmy powstające podczas fermentacji. Z tego powodu nie przedstawiałabym tych pomidorów jako produktu probiotycznego. Nadal jest to kiszonka, ale nie należy przypisywać jej wszystkich cech świeżych, niepasteryzowanych produktów fermentowanych.

Jak smakują kiszone zielone pomidory?

Po składzie można spodziewać się wyrazistego, kwaśnego smaku z dobrze znanymi nutami kopru, czosnku i chrzanu. Ziele angielskie, liść laurowy oraz pieprz dokładają charakterystyczny aromat zalewy. Same zielone pomidory powinny być twardsze i bardziej zwarte niż dojrzałe czerwone owoce.

Taka kiszonka może trafić na talerz wszędzie tam, gdzie zwykle ląduje ogórek kiszony. Będzie pasować do schabowego, mielonych, pieczonego mięsa, dań z grilla i kanapek. Pomidory można też pokroić i dodać do sałatki ziemniaczanej, koreczków albo deski serów. Kwaśny smak dobrze przełamie zwłaszcza tłuste oraz cięższe potrawy.

Czy warto wrzucić ten słoik do koszyka?

Za 10,49 zł dostajemy 350 g odsączonych pomidorów zamkniętych w dużym słoiku. Nie jest to najtańsza kiszonka na półce, ale skład trudno skrytykować. Nie ma konserwantów ani zbędnych dodatków, a za smak odpowiadają zwykłe przyprawy znane z domowej spiżarni.

Trzeba jedynie pamiętać o stosunkowo wysokiej zawartości soli oraz o tym, że produkt jest pasteryzowany. Jeśli jednak znudziły ci się ogórki i szukasz kwaśnego dodatku do obiadu, zielone pomidory mogą być ciekawą odmianą. Skład mają konkretny, a zastosowań zdecydowanie więcej niż tylko położenie kilku kawałków obok kotleta.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE