Wygląda jak spalony obiad, a Czesi stoją w kolejkach. Zjeżdżają się też Polacy

Na pierwszy rzut oka wygląda jak bryła węgla kamiennego albo kompletnie spalony kotlet, o którym kucharz zapomniał na patelni. Wystarczy jednak wbić w niego widelec, by spod chrupiącej, czarnej skorupki wypłynął gorący, kremowy ser. Nowa odsłona czeskiego klasyka bije rekordy popularności tuż przy polskiej granicy.

Havířský smažák, czyli "smażak górniczy"Havířský smažák, czyli "smażak górniczy"
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Facebook
Katarzyna Gileta

Smażony ser, czyli tradycyjny smažený sýr (nazywany przez Czechów pieszczotliwie smažák), to dla naszych południowych sąsiadów niemal świętość i nieformalne danie narodowe. W miejscowości Stonawa na Zaolziu, zaledwie kilka kilometrów od polskiego Cieszyna, tamtejszy kucharz Jan Mikeš postanowił nadać mu zupełnie nową formę. Kiedy w regionie definitywnie zakończono wydobycie węgla kamiennego, w menu restauracji pojawił się "Havířský smažák", czyli smażak górniczy.


WIDEO
Pół miasta zjeżdżone, ale dorwałam pizzę Książula. Tylko musiałam ją upiec sama w domu

Danie ma przypominać o wieloletniej tradycji górniczej. Zamiast tradycyjnej złocistej bułki tartej ser obtoczony jest w kruchej panierce panko zabarwionej na czarno. Szef kuchni nie zdradza dokładnego składu swojej mieszanki, zaznaczając jedynie, że to w 100 proc. naturalne barwniki spożywcze.

Można jednak przypuszczać, że tajemniczym składnikiem jest po prostu węgiel aktywny. W gastronomii to dobrze znany i bezpieczny sposób na uzyskanie głębokiego, czarnego koloru bez zmiany smaku potrawy. Używa się go do barwienia ciasta na pizzę, bułek burgerowych, a także modnych napojów i koktajli. W potrawie dedykowanej górnikom taki dodatek wydaje się wręcz idealnym, symbolicznym wyborem.

Efekt wizualny przyciągnął tłumy – w niespełna miesiąc zjedzono tam ponad tysiąc porcji, a do lokalu zjeżdżają goście z całej okolicy, w tym wielu smakoszy z Polski. Taki efekt można bez trudu odtworzyć we własnej kuchni.

Górniczy smażony ser

Składniki na 2 porcje:

  • 2 grube plastry sera gouda lub edam (ok. 120–150 g każdy),
  • 2 jajka,
  • 4 łyżki mąki pszennej,
  • 1 kubek panierki panko,
  • 2 kapsułki węgla aktywnego spożywczego,
  • olej do głębokiego smażenia,
  • sól i czarny pieprz do smaku,

Do podania:

  • frytki,
  • sos tatarski,
  • ćwiartka cytryny,

Sposób przygotowania:

  1. Plastry sera powinny być dobrze schłodzone. Wyjmij je z lodówki tuż przed panierowaniem (możesz włożyć je na 15 minut do zamrażalnika, dzięki czemu ser nie wypłynie na patelni).
  2. Przygotuj trzy talerze. Na pierwszy wsyp mąkę ze szczyptą soli i pieprzu. Na drugim roztrzep jajka. Na trzecim wymieszaj panierkę panko z zawartością kapsułek węgla aktywnego, aż okruchy równomiernie zabarwią się na intensywny, czarny kolor.
  3. Kawałki sera obtocz najpierw w mące, potem w roztrzepanym jajku, a następnie w czarnej panierce.
  4. Aby mieć pewność, że panierka będzie szczelna i gruba, powtórz proces: zanurz ser ponownie w jajku i jeszcze raz dokładnie dociśnij do czarnego panko.
  5. W głębokiej patelni lub rondlu rozgrzej mocno olej (powinien sięgać przynajmniej do połowy wysokości sera).
  6. Wkładaj panierowany ser na gorący tłuszcz i smaż przez około 2–3 minuty z każdej strony, aż panierka będzie chrupka. Uważaj, aby ogień nie był zbyt duży.
  7. Odsącz ser na ręczniku papierowym i podawaj od razu z frytkami oraz sosem tatarskim.
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE