Wypatrzyłam w Lidlu taki pasztet. Po spojrzeniu na skład szybko wrzuciłam go do koszyka

Podczas zakupów w Lidlu na półce z przetworami uwagę zwraca szklany słoiczek z chwytliwą nazwą "Pasztet Dworski z Jeleniem". Tradycyjna etykieta ze szkicem dziczyzny sugeruje produkt z wyższej półki. Chociaż takie nazwy często bywają jedynie chwytem marketingowym, dokładna analiza etykiety na odwrocie przynosi całkiem miłe zaskoczenie.

Pasztet z supermarketu z dobrym składemPasztet z supermarketu z dobrym składem
Źródło zdjęć: © Pyszności
Ewa Malinowska

Pierwsze, co zwraca uwagę po odwróceniu słoiczka w dłoni, to deklaracja "Bez konserwantów" oraz oficjalny certyfikat symbolizujący produkt bezglutenowy. Lista składników okazuje się wyjątkowo zwięzła i pozbawiona zbędnych wypełniaczy, sztucznych zagęszczaczy, wzmacniaczy smaku czy chemicznych stabilizatorów.

Brak konserwantów wynika tu bezpośrednio z tradycyjnej, bezpiecznej metody utrwalania żywności – produkt poddawany jest sterylizacji w wysokiej temperaturze, co pozwala zachować świeżość na długo bez użycia sztucznych dodatków.


WIDEO
Paszteciki sprzedają od ponad 50 lat. Sprawdziliśmy, czy warto jechać do Szczecina

Skład pasztetu z Lidla

Warto jednak wnikliwie przyjrzeć się proporcjom użytych gatunków mięsa, ponieważ chwytliwy napis na froncie opakowania bywa lekko mylący dla nieuważnego konsumenta. Największy udział w masie ma mięso wieprzowe, stanowiące aż 53 procent składu, któremu towarzyszy wątroba z kurcząt w ilości 18 procent. To właśnie ta baza odpowiada za odpowiednią strukturę, smarowność oraz tradycyjny charakter wyrobu.

Skład pasztetu dworskiego z Lidla
Skład pasztetu dworskiego z Lidla © Pyszności

Tytułowe mięso z jelenia stanowi dokładnie 10 procent całkowitej zawartości słoiczka. Precyzuje to dopisek umieszczony mniejszym drukiem: "Pasztet wieprzowo-drobiowy z mięsem z jelenia". Dziczyzna pełni tutaj rolę aromatycznego akcentu, a nie bazy smarowidła. Mięso jelenia charakteryzuje się jednak wyjątkowo głębokim, leśnym i wyrazistym bukietem smakowym, dzięki czemu nawet dziesięcioprocentowy dodatek jest wyczuwalny na podniebieniu.

Dobry pasztet bez zapychaczy

Pozostałą część receptury uzupełniają wyłącznie naturalne, dobrze znane z domowej kuchni składniki: świeże jaja, tłuszcz wieprzowy, podsmażana cebula, sól, czosnek oraz starannie dobrane przyprawy.

Za słoik pasztetu zapłacić trzeba niecałe 7 zł
Za słoik pasztetu zapłacić trzeba niecałe 7 zł © Pyszności

Całkowity brak tanich zapychaczy, takich jak kasza manna, błonniki bambusowe, skrobia modyfikowana czy mechanicznie rozdzielane mięso (MOM), sprawia, że jest to jedna z najciekawszych, najbardziej wartościowych i godnych polecenia propozycji na marketowej półce z pasztetami w słoikach.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE