Łowiono je nawet w przydrożnych rowach. Dziś mało osób zna smak takiej zupy.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu polskie rzeki, jeziora, a nawet głębsze, czyste rowy melioracyjne roiły się od raków. Dzieci łapały je na patyk i sznurek, a w domach i dworach gotowano z nich pyszny, aromatyczny wywar. Dziś tradycyjna zupa rakowa kojarzy się z wykwintnym daniem z dawnych książek kucharskich. Warto przywrócić jej dawny blask.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock