Niemiłe zaskoczenie po kolacji w Warszawie. Do rachunku doliczyli im 73 złote

Nie tylko dania mają swoją cenę. W warszawskiej restauracji doliczono im 73 zł opłaty serwisowej. Dopiero wtedy zauważyli zapis na końcu menu, umieszczony drobnym drukiem.

Female payment  close-up shop electronic reader plastique cardLaurent Delhourmebank, banking, business, buy, card, cards, cashier, caucasian, checkout, client, computer, concept, consumerism, credit, customer, debit, device, electronic, female, finance, financial, fraud, hand, holding, isolated, lifestyle, machine, market, modern, money, number, pay, paying, payment, people, person, plastic, purchase, restaurant, retail, sale, security, selling, shop, shopper, shopping, store, terminal, transaction, womanObowiązkowe napiwki potrafią zaskoczyć
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Laurent Delhourme
Natalia Strumińska

Sprawę opisali autorzy popularnego profilu "Na Ostrzu Języka", którzy odwiedzili nowy lokal przy Placu Konstytucji w Warszawie, łączący kuchnię polską i azjatycką. Z ich relacji wynika, że kontakt z obsługą nie zawsze przebiegał sprawnie, a przy pytaniach o menu nie zawsze udawało się szybko uzyskać potrzebne informacje. Największe zaskoczenie przyszło jednak dopiero na końcu wizyty.


WIDEO
Mateusz Gessler szczerze o napiwkach w restauracjach. "To powinien być obowiązek"

73 zł za obsługę

Na rachunku pojawiła się dodatkowa pozycja: 73 zł opłaty serwisowej, czyli 12,5 proc. całej kwoty zamówienia. Autorzy profilu zwrócili uwagę, że nie chodziło o dużą imprezę albo rodzinny obiad dla kilkunastu osób – w tym lokalu opłata miała obowiązywać już od jednej osoby. Informacja o niej była wprawdzie w karcie, ale (jak relacjonują goście) znajdowała się na samym końcu i została zapisana drobnym drukiem. Nie zauważyli jej przy składaniu zamówienia, a podczas płacenia niemiło się zaskoczyli.

Czym właściwie jest opłata serwisowa?

Opłata serwisowa to dodatkowa kwota doliczana do rachunku za obsługę. Może być stałą stawką, ale częściej wynosi określony procent wartości zamówienia – na przykład 10, 12,5 albo 15 proc. Co ważne, nie należy jej mylić z napiwkiem, który zostawiasz wtedy, gdy chcesz docenić dobrą obsługę. Opłata serwisowa działa inaczej: lokal dolicza ją automatycznie, niezależnie od tego, czy kelner zrobił na tobie wrażenie, czy raczej nie. Restauracja może ją pobierać, ale musi jasno i czytelnie poinformować o niej przed złożeniem zamówienia.

Drobny druk to za mało?

Sama opłata serwisowa nie jest niczym zakazanym. Problem zaczyna się wtedy, gdy gość dowiaduje się o niej dopiero przy rachunku albo musi szukać informacji po całej karcie. UOKiK wskazuje wprost, że dodatkowe koszty za serwis powinny być podane jasno, czytelnie i jednoznacznie jeszcze przed zamówieniem. Jeśli restauracja nie poinformowała o obowiązkowej opłacie rzetelnie, konsument może ją zakwestionować.

Za granicą to częstsza praktyka

W wielu krajach automatyczna opłata za serwis nikogo już nie dziwi. W Wielkiej Brytanii restauracje często doliczają ją do rachunku, a we Francji obsługa zazwyczaj jest już uwzględniona w cenach z menu. W Polsce to wciąż dość nowa rzecz, czasem nawet krytykowana. Być może za kilka lat stanie się tak powszechna, że nikt nie zwróci na nią większej uwagi. Jednak to jeszcze nie ten czas.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!