Był dyrektorem, handlował oponami. Swoje miejsce znalazł w zduństwie
Jego życiorys to gotowy scenariusz na film. To dowodzi, że życie pisze niezwykłe historie i że nawet po pięćdziesiątce można odkryć nową pasję i odnaleźć swoje miejsce w świecie. Szereg mniejszych i większych zbiegów okoliczności sprawił, że przemierza Polskę wzdłuż i wszerz, budując coś, o czym mogłoby się wydawać, że świat zapomniał.