Ten staropolski zakwas działa jak eliksir młodości. Czyści krew i wymiata złogi

Zakwas buraczany to napój, który przez lata stał w cieniu modnych superfoods, a dziś wraca w wielkim stylu. Wystarczy jedna szklanka dziennie, by poczuć różnicę – więcej energii, lepsze trawienie i wsparcie odporności. Sprawdź, dlaczego warto włączyć go do codziennej diety.

Zakwas z burakaZakwas z buraka
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Olga Yastremska, New Africa, Africa Studio
Marcin Michałowski

Zakwas buraczany wraca dziś do łask nie bez powodu. Ten prosty, fermentowany napój z buraków coraz częściej pojawia się w domowych jadłospisach jako naturalne wsparcie odporności i energii. Zakwas buraczany nie tylko świetnie smakuje w barszczu – pity samodzielnie potrafi zdziałać znacznie więcej i zaskoczyć swoim prozdrowotnym działaniem.

Oczyszczające działanie buraka. Pomaga w walce z trądzikiem

Zakwas buraczany – dlaczego warto pić go codziennie?

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu zakwas buraczany był stałym elementem kuchni naszych babć. Dziś wraca w wielkim stylu jako naturalny "tonik" dla organizmu. Wszystko za sprawą bogactwa składników, które kryją się w niepozornych burakach.

W jednej szklance znajdziesz solidną porcję witamin – od C i E, przez A, aż po witaminy z grupy B. Do tego dochodzą minerały takie jak żelazo, magnez czy fosfor oraz błonnik wspierający trawienie. Nie można też zapominać o bakteriach kwasu mlekowego, które powstają w procesie fermentacji – to one odpowiadają za działanie probiotyczne napoju. Regularne picie zakwasu może:

  • wspierać odporność i pomagać w walce z infekcjami,
  • łagodzić stany zapalne w organizmie,
  • poprawiać koncentrację i poziom energii,
  • chronić komórki przed stresem oksydacyjnym.

Dzięki obecności antyoksydantów zakwas buraczany działa jak naturalna tarcza przeciw wolnym rodnikom. To właśnie dlatego często mówi się o jego potencjale przeciwstarzeniowym – wspiera kondycję skóry, ale też całego organizmu.

Zakwas buraczany – naturalny sposób na jelita i oczyszczanie

Nie bez powodu mówi się, że zdrowie zaczyna się w jelitach. Zakwas buraczany działa jak naturalny probiotyk, który pomaga utrzymać prawidłową mikroflorę jelitową. To z kolei przekłada się na lepsze trawienie i sprawniejszy metabolizm. Regularne sięganie po ten napój może:

  • wspierać usuwanie toksyn z organizmu,
  • poprawiać perystaltykę jelit,
  • ograniczać wzdęcia i uczucie ciężkości,
  • wspomagać naturalne procesy detoksykacji.

Co więcej, zakwas wpływa korzystnie na układ krążenia. Może pomagać w obniżaniu poziomu cholesterolu i regulowaniu ciśnienia krwi, a dzięki zawartości żelaza wspiera walkę z anemią. To szczególnie dobra wiadomość dla osób przemęczonych i osłabionych.

Kto powinien sięgać po zakwas buraczany, a kto uważać?

Choć zakwas buraczany uchodzi za bezpieczny i naturalny produkt, nie każdy powinien pić go bez ograniczeń. Najwięcej korzyści odczują:

  • osoby z obniżoną odpornością,
  • seniorzy,
  • osoby z niedoborami żelaza,
  • osoby żyjące w stresie i zmęczeniu.

Napój często poleca się także w okresach przesilenia – jesienią i wiosną, gdy organizm potrzebuje dodatkowego wsparcia.

Z drugiej strony, ostrożność powinny zachować osoby z chorobami nerek, kamicą, refluksem czy wrzodami żołądka. W takich przypadkach warto skonsultować się z lekarzem przed wprowadzeniem zakwasu do diety.

Najlepsze efekty daje picie jednej szklanki dziennie, najlepiej rano, na czczo. To wtedy organizm najefektywniej przyswaja zawarte w nim składniki.

Zakwas buraczany – staropolski przepis, który zawsze się udaje

Tradycyjny zakwas buraczany przygotujesz z zaledwie kilku składników. To prosty proces, który nie wymaga specjalnych umiejętności, a efekt potrafi pozytywnie zaskoczyć.

Składniki:

  • 1 kg buraków ćwikłowych,
  • 1 l przegotowanej, ostudzonej wody,
  • opcjonalnie: 1 łyżka soli, 3–5 ząbków czosnku, 2 liście laurowe, 3 ziarna ziela angielskiego.

Sposób przygotowania:

  1. Dokładnie umyj buraki, obierz je i pokrój na mniejsze kawałki.
  2. Przełóż je do dużego słoja lub kamionkowego naczynia.
  3. Zalej warzywa wodą tak, aby były całkowicie przykryte.
  4. Dodaj sól i przyprawy, jeśli chcesz uzyskać bardziej wyrazisty smak.
  5. Przykryj naczynie gazą lub lekko uchyloną pokrywką.
  6. Odstaw w ciepłe, zacienione miejsce na 4–5 dni.
  7. Po tym czasie przecedź płyn i przechowuj w lodówce, aby zatrzymać fermentację.

Gotowy napój możesz pić codziennie lub wykorzystać jako bazę do barszczu. Domowy zakwas buraczany smakuje znacznie lepiej niż sklepowe odpowiedniki, a przy tym masz pełną kontrolę nad jego składem.

Wybrane dla Ciebie
To ostatni moment, aby zjeść je w tym roku. Wypatruj ich na spacerze albo na targu.
To ostatni moment, aby zjeść je w tym roku. Wypatruj ich na spacerze albo na targu.
Zawijam kiełbaski i wrzucam na ruszt. Dzieciaki podskakują, jak słyszą o hot dogach z grilla
Zawijam kiełbaski i wrzucam na ruszt. Dzieciaki podskakują, jak słyszą o hot dogach z grilla
Weź koszyk i biegnij do lasu. Ma specyficzny zapach i wielu go omija, a jest pyszny
Weź koszyk i biegnij do lasu. Ma specyficzny zapach i wielu go omija, a jest pyszny
Surówka kopenhaska to najlepszy dodatek do kotleta. Zwykle robię dwie miski, bo szybko znika ze stołu
Surówka kopenhaska to najlepszy dodatek do kotleta. Zwykle robię dwie miski, bo szybko znika ze stołu
Ma 200 lat i wciąż zachwyca. Placek z ziemniaków i kapusty to hit
Ma 200 lat i wciąż zachwyca. Placek z ziemniaków i kapusty to hit
Na obiad robię kotlety radzionkowskie. Są soczyste, chociaż używam chudego mięsa
Na obiad robię kotlety radzionkowskie. Są soczyste, chociaż używam chudego mięsa
W PRL wszyscy się zajadali. Jeszcze lepsze sezamki robię w domu
W PRL wszyscy się zajadali. Jeszcze lepsze sezamki robię w domu
Zrywam z drzew, zanim dojrzeją, i upycham w słoik. Do sałatek i rogalików jak znalazł
Zrywam z drzew, zanim dojrzeją, i upycham w słoik. Do sałatek i rogalików jak znalazł
Nie lubisz kawy? Zrób cytrynowe tiramisu. To jeden z delikatniejszych i orzeźwiających deserów
Nie lubisz kawy? Zrób cytrynowe tiramisu. To jeden z delikatniejszych i orzeźwiających deserów
Zapomnij o plackach ziemniaczanych. Te z młodej kapusty są o niebo lepsze
Zapomnij o plackach ziemniaczanych. Te z młodej kapusty są o niebo lepsze
Na weekend robię tę sałatkę z gruszką. Rodzina na samą myśl przebiera nogami
Na weekend robię tę sałatkę z gruszką. Rodzina na samą myśl przebiera nogami
Na grillu będą burgery w greckim stylu. Nie mają mięsa, a każdy zjada co najmniej dwa
Na grillu będą burgery w greckim stylu. Nie mają mięsa, a każdy zjada co najmniej dwa
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇