Owocniki tego grzyba wyglądają jak z bajki, ale czy jego działanie jest równie cudowne? Zapytałam eksperta
Owocniki tego grzyba wyglądają jak z bajki, ale czy jego działanie jest równie cudowne? Zapytałam eksperta
Gatunki o nietypowych owocnikach w polskich lasach wzbudzają zaciekawienie i mnóstwo pytań: czy można je zbierać, czy są jadalne, czy mają działanie lecznicze? W przypadku pierścieniaka grynszpanowego można znaleźć informację o jego właściwościach zdrowotnych. Mateusz Kubarek porządkuje wiedzę na ten temat.
Pierścieniak grynszpanowy to grzyb z dużym potencjałem zdrowotnym
Pierścieniak grynszpanowy (Stropharia aeruginosa) to gatunek o wyjątkowych owocnikach. Kapelusze mają subtelny zielony lub niebieskozielony kolor, niekiedy ozdobiony jasnymi pozostałościami osłony – wyglądają jak z ilustrowanej baśni, szczególnie gdy są młode. Mają opinię grzybów, które mogą zdziałać wiele w zwalczaniu nowotworów. Ekspert ze stowarzyszenia Fungarium i doktorant nauk medycznych i nauk o zdrowiu zwraca uwagę na potrzebę dodatkowych badań.
WIDEO
Zrób nacięcia i zwiń schab w roladę z tymi dodatkami. Nasz przepis na popisowe danie z piekarnika
Gdzie rośnie pierścieniak grynszpanowy?
Chociaż jego wygląd sugeruje rzadki gatunek, owocniki pierścieniaka grynszpanowego pojawiają się w polskich lasach dość często. Zapytałam Mateusza Kubarka, gdzie szukać kapeluszy o morskim odcieniu.
– Pierścieniak grynszpanowy występuje na terenie całego kraju i nie jest gatunkiem szczególnie rzadkim, choć łatwo go przeoczyć. Jego "egzotyczny" kolor może fałszować przekonanie o rzadkości występowania. Większość grzybiarzy skupia się na borowikach czy podgrzybkach, dlatego zwyczajnie nie zauważa jego owocników, zwłaszcza gdy wyrastają wśród bujnej roślinności lub gęstych mchów – mówi Mateusz Kubarek.
Owocniki grzyba pojawiają się od późnego lata do późnej jesieni, najwięcej we wrześniu i październiku. Co więcej, nie jest to gatunek przypisany do jednego typu drzewostanu – rośnie zarówno w lasach liściastych, iglastych, jak i mieszanych, a także w zaroślach przy drogach.
– Jest to gatunek saprotroficzny, czyli rozkładający martwą materię organiczną. Najlepiej szukać go w miejscach wilgotnych i cienistych, na bogatej w próchnicę ściółce, przy zmurszałych gałęziach oraz pniakach. Niekiedy wyrasta również na fragmentach drewna ukrytych pod ściółką albo na trocinach. Bywa spotykany w sąsiedztwie buków lub jodeł, ale nie jest to żelazna reguła – dodaje ekspert.
W przypadku tego gatunku atlasy grzybów nie zawsze podają identyczną klasyfikację. W kuchni na pewno nie ma on pozycji porównywalnej z kurkami, prawdziwkami czy maślakami, ponieważ jego smak i aromat są mało wyraźne.
– Część autorów klasyfikuje owocniki pierścieniaka grynszpanowego jako niejadalne, inni jako jadalne o wątpliwej wartości kulinarnej, a jeszcze inni jako warunkowo jadalne, wymagające zdjęcia skórki. Osobiście zaliczam go do gatunków jadalnych, ale traktuję raczej jako ciekawostkę i grzyb domieszkowy. Nie wyróżnia się smakiem ani aromatem, dlatego trudno wyobrazić go sobie jako głównego bohatera dania – podkreśla Mateusz Kubarek.
Można wrzucić owocniki w charakterze ozdobnika do marynowanych innych grzybków, podobnie jak lakówkę ametystową, ale na pewno nie będzie stanowić dobrej bazy do sosu.
Dlaczego trzeba obierać kapelusze?
Kapelusz pierścieniaka grynszpanowego jest wyraźnie śliski, zwłaszcza po deszczu. To cecha, która nie tylko nadaje mu charakterystyczny wygląd, lecz także utrudnia dokładne oczyszczenie owocnika.
– Skórka kapelusza jest silnie śluzowata, dlatego łatwo przyklejają się do niej resztki ściółki. Często jej usunięcie jest szybsze i prostsze niż oczyszczanie wszystkich zabrudzeń. U osób o bardziej wrażliwym żołądku skórka lub zawarty w niej śluz mogą dodatkowo podrażniać przewód pokarmowy i wywoływać dolegliwości gastryczne, podobnie jak przy spożywaniu maślaka zwyczajnego (Suillus luteus) ze skórką – wyjaśnia ekspert.
Jeśli pierścieniak trafia do kuchni, powinien być bardzo dokładnie oczyszczony i poddany obróbce termicznej. Dodatkowo, przy pierwszym kontakcie z każdym mniej popularnym gatunkiem rozsądnie jest zacząć od małej porcji.
Czy pierścieniak grynszpanowy działa antynowotworowo?
Owocniki zawierają polisacharydy, które w badaniach laboratoryjnych na myszach hamowały wzrost niektórych nowotworów. Jednak tego typu badania wstępne nie są podstawą do traktowania tych grzybów jako produktu leczniczego ani elementu profilaktyki nowotworowej u ludzi.
– Działanie lecznicze czy antynowotworowe tego gatunku jest raczej obiecującą ciekawostką naukową, która może stanowić przedmiot dalszych badań, niż faktem, na którym powinniśmy się opierać. W badaniach eksperymentalnych wykazano, że polisacharydy pozyskiwane z grzybni tego gatunku mogą hamować wzrost niektórych nowotworów u myszy. Jednak nie chodziło o spożywanie owocników, a o podawanie wyizolowanych substancji i to dootrzewnowo. Z owocników wyizolowano również inne interesujące związki, które mogą mieć potencjał terapeutyczny, ale póki co nie doczekały się dalszych badań – zaznacza Mateusz Kubarek.
Jak widać w informacjach o wyjątkowych właściwościach tego grzyba, jest ziarno prawdy, ale na dokładne badania przyjdzie nam jeszcze poczekać.
– Nie ma obecnie wiarygodnych podstaw naukowych, aby zalecać jakąkolwiek postać pierścieniaka grynszpanowego (świeżą, suszoną, sproszkowaną, w nalewce czy ekstrakcie) w celu poprawy zdrowia lub profilaktyki nowotworowej – dodaje specjalista.
Gatunek nie znajduje się pod ochroną, więc jego owocniki można zbierać, o ile mamy pewność co do rozpoznania. Nawet najmniejsza wątpliwość jest argumentem za tym, aby pozostawić je w lesie.