Pierwszy raz jadłam ją w Zakopanem, a teraz robię sama w 20 minut. Przyjemnie rozgrzewa i jest pyszna
Nic tak nie przynosi ulgi po długiej, górskiej wędrówce jak miska rozgrzewającej zupy i dlatego podczas wizyt w zakopiańskich karczmach nigdy jej sobie nie odmawiam. Ostatnio spróbowałam tak pysznej, że postanowiłam odtworzyć ją w domu, a efekt jest rewelacyjny.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock