WAŻNE
TERAZ

Nawrocki złożył wniosek o referendum

W zaborach groziła za nią chłosta. Nie kupisz w markecie, szukaj tylko u pań na ryneczku

Wypatrzona na lokalnym targu, od razu przywołuje wspomnienia z dzieciństwa i zapachy z babcinej wiejskiej kuchni. Polska fasola z orzełkiem, znana też jako fasola niepodległości, przeżywa dziś swój kulinarny renesans. Zobacz, dlaczego w czasie zaborów groziła za nią chłosta, gdzie ją kupić i jak przygotować z niej obłędnie pyszną, rozgrzewającą zupę.

Polska fasola z orzełkiemPolska fasola z orzełkiem
Źródło zdjęć: © Pyszności
Katarzyna Gileta

Na pierwszy rzut oka to zwykła, biała fasola. Jednak po bliższym przyjrzeniu się, na każdym ziarnie można dostrzec charakterystyczną, wiśniowo-czerwoną plamkę, która kształtem do złudzenia przypomina orła w koronie z rozpostartymi skrzydłami. To właśnie ten unikalny wygląd sprawił, że polska fasola z orzełkiem stała się czymś więcej niż tylko warzywem – w XIX wieku była żywym symbolem oporu.


WIDEO
Burger fasolowy z ajvarem, cukinią i pomidorem. Pokochasz tę wersję od pierwszego kęsa


Gdy Polska znajdowała się pod zaborami, a eksponowanie narodowych symboli było surowo zakazane, zaborcy tępili wszelkie przejawy patriotyzmu. Wtedy walka o polskość przeniosła się do przydomowych ogródków. Polacy w tajemnicy sadzili nasiona "fasoli niepodległości", często chowając ją między rzędami ziemniaków. W zaborze rosyjskim za jej uprawę groziły surowe kary, w tym chłosta, a nawet zsyłka. Fasola pojawiała się na stołach podczas najważniejszych świąt, podtrzymując wiarę w odzyskanie wolności. Od 2010 roku ten wyjątkowy produkt znajduje się na ministerialnej Liście Produktów Tradycyjnych.

Gdzie kupić fasolę z orzełkiem?

Zanim zabierzemy się za gotowanie, ten kulinarny skarb trzeba najpierw zdobyć, co wcale nie jest takie proste. Jeśli liczycie, że znajdziecie ją na półkach w popularnych supermarketach, możecie się rozczarować. Fasoli z orzełkiem najlepiej wypatrywać na lokalnych bazarkach, targowiskach i w małych, osiedlowych warzywniakach. Zdecydowanie warto szukać pań sprzedających plony prosto z własnego przydomowego ogródka, a nie towar z wielkiej giełdy rolniczej – to właśnie tam kryją się najpiękniejsze okazy, uprawiane z sercem i szacunkiem do tradycji.

Fasola z orzełkiem - jak ją wykorzystać?

Gdy już uda nam się przynieść ją do domu, szybko docenimy jej delikatny, lekko słodkawy smak i niezwykle kremową konsystencję. To warzywo, które wprost uwielbia klasyczne, polskie smaki. Aaksamitnna zupa fasolowa na wędzonce to świetny wybór, ale jej potencjał jest znacznie większy. Doskonale sprawdzi się jako baza do domowej fasolki po bretońsku, ponieważ genialnie chłonie aromaty sosu pomidorowego, majeranku i boczku.

Miłośnicy roślinnych smaków mogą ją z kolei zblendować z zeszkloną cebulką i czosnkiem, tworząc z niej wyśmienity, wegański smalczyk do smarowania świeżego chleba. Z kolei ugotowana al dente będzie sytym i pięknym urozmaiceniem pożywnych sałatek z winegretem. Warto jednak pamiętać o jednym kulinarnym sekrecie: pod wpływem długiego gotowania piękny bordowy orzełek blednie i zanika. To jednak całkowicie naturalny proces, który w pełni rekompensuje nam głęboki, domowy smak potrawy.

Tradycyjna zupa z fasolą z orzełkiem – przepis na smak dzieciństwa

Nie ma lepszego sposobu na wykorzystanie tego "patriotycznego warzywa" niż ugotowanie gęstej, treściwej zupy, dokładnie takiej, jaką na wsi gotowały nasze babcie.

Składniki:

  • 300 g polskiej fasoli z orzełkiem,
  • 250 g wędzonego boczku (lub wędzonych żeberek),
  • 200 g dobrej jakości kiełbasy wiejskiej,
  • 4-5 ziemniaków,
  • 1 duża marchewka,
  • 1 korzeń pietruszki,
  • kawałek selera,
  • 1 cebula,
  • 2 ząbki czosnku,
  • przyprawy: 2 liście laurowe, 4 ziarna ziela angielskiego, 1 czubata łyżka suszonego majeranku, sól i świeżo mielony czarny pieprz,
  • opcjonalnie: odrobina masła klarowanego do smażenia.

Sposób przygotowania:

  1. Fasolę z orzełkiem opłucz, zalej zimną wodą (tak, by woda przykrywała fasolę na ok. 5 cm) i zostaw na całą noc (jesli używasz świeżej nie musisz jej moczyć).
  2. Następnego dnia odcedź fasolę. Przełóż ją do dużego garnka, zalej ok. 2 litrami świeżej wody. Dodaj wędzonkę, liście laurowe i ziele angielskie. Gotuj na małym ogniu przez około 45-60 minut, aż fasola zacznie mięknąć.
  3. Marchewkę, pietruszkę i selera zetrzyj na tarce o grubych oczkach lub pokrój w kostkę. Ziemniaki obierz i pokrój w większą kostkę. Wrzuć warzywa do gotującej się zupy.
  4. Na patelni podsmaż pokrojony w kostkę boczek oraz plasterki kiełbasy. Kiedy puszczą tłuszcz i się zrumienią, dodaj posiekaną w kostkę cebulę. Smaż do zeszklenia. Całość przerzuć do garnka z zupą.
  5. Gdy warzywa i fasola będą całkowicie miękkie, dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek oraz majeranek (warto rozetrzeć go wcześniej w dłoniach, by uwolnił aromat). Dopraw do smaku solą i pieprzem.
  6. Zupę najlepiej podawać z pajdą świeżego, chrupiącego chleba na zakwasie. Najlepiej smakuje na drugi dzień, gdy wszystkie smaki się "przegryzą".
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!