Zajadał się nimi Jan III Sobieski, a rosną do dziś. Jeśli cudem spotkasz, kupuj bez wahania

Kosztela nie wyróżnia się efektownym wyglądem ani intensywnym kolorem, ale nadrabia to wyjątkowym smakiem. Jej miąższ jest jędrny, chrupiący i soczysty, a słodycz sprawia, że trudno pomylić ją z innymi odmianami jabłek. Ta dawna polska odmiana owocowa ma również ciekawą historię, którą łączy się z królem Janem III Sobieskim i jego żoną, Marysieńką.

Jabłko odmiany KosztelaJabłko odmiany Kosztela
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | PASIK MONIKA WWW.MONIKAPASIK.PL
Aleksandra Szymczycha

Dziś kosztela jest rzadkością, dlatego warto wypatrywać jej na lokalnych targach, w starych sadach i przydomowych ogrodach. Nie jest odmianą stworzoną z myślą o wielkiej produkcji i długim transporcie, ale właśnie dlatego ma w sobie tak dużo charakteru. Najlepiej smakuje zerwana w pełni dojrzałości, gdy jej zielonkawa skórka zaczyna zmieniać kolor na słomkowożółty.


WIDEO
To prawdziwa królowa jesieni. Przepis dnia na szarlotkę, od której trudno się oderwać

Królewska historia koszteli to przede wszystkim tradycja

Kosztela była dawniej znana między innymi jako kosztylka oraz wierzbówka biała. Według przekazu przechowywanego w Wilanowie królewski ogrodnik Jakób Wieńczarek miał sprowadzić ją z Czerwińska, gdzie zakonnicy wyhodowali ją z siewu około 1590 roku. Jeśli ta data jest prawidłowa, początki odmiany sięgają dziś około 436 lat wstecz.

Z tą historią wiąże się również nazwa jabłek. Gdy zbiory miały być wyjątkowo skromne, Jan III Sobieski miał podobno powiedzieć: "kosz tylko?". Według tej opowieści najpierw zaczęto mówić o "kosztylkach", a z czasem nazwa przekształciła się w kosztelę. Warto traktować tę anegdotę jako piękną tradycję, a nie bezdyskusyjnie udowodniony fakt.

Gdzie rośnie kosztela i jak smakuje?

Kosztela jest odmianą polską, dobrze przystosowaną do krajowego klimatu. Można ją spotkać przede wszystkim w starych sadach przydomowych, ogrodach działkowych, sadach historycznych i kolekcjach dawnych odmian. Dziś występuje znacznie rzadziej niż kiedyś, choć jej odporność na mróz oraz silny wzrost sprawiają, że nadal nadaje się do uprawy w ogrodzie.

Jabłka są średniej wielkości, kuliste, zielone lub zielonkawożółte. Po dojrzeniu ich skórka staje się bardziej słomkowa, a od słonecznej strony może pojawić się lekki rumieniec. Miąższ pozostaje jędrny, soczysty i bardzo słodki, z niewielką ilością kwasów. Owoce dojrzewają zwykle w drugiej połowie września, ale najlepszy smak osiągają w październiku. Trzeba zbierać je regularnie, ponieważ dojrzałe kosztele łatwo opadają z drzewa.

Do czego wykorzystać kosztelę?

Kosztela to przede wszystkim jabłko deserowe. Lubię podawać je na surowo, krojone do owsianki, twarożku albo jesiennej sałatki z orzechami. Jej chrupkość dobrze wypada także w kanapkach z masłem orzechowym lub łagodnym serem.

Ze względu na małą kwasowość nie jest uznawana za najlepszą odmianę do przetwórstwa. Samodzielnie może dać zbyt mdły mus, kompot lub nadzienie do szarlotki. Jeśli chcę upiec ciasto z kosztelą, łączę ją z kwaśniejszymi jabłkami, na przykład antonówką albo szarą renetą. Kosztela wnosi wtedy naturalną słodycz, a druga odmiana zapewnia deserowi potrzebną świeżość.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE