WAŻNE
TERAZ

Konflikt eskaluje. Teheran uderzył w bazę USA [RELACJA NA ŻYWO]

Zanurz drewniane łyżki w occie. Raz spróbujesz i pokochasz ten trik

Od wieków drewniane łyżki, szpatułki, łopatki, szczypce, wałki czy deski do krojenia są chętnie wykorzystywane w kuchni. Jednak w ostatnim czasie coraz częściej zwraca się uwagę na zagrożenia wynikające z użytkowania tego typu akcesoriów. Czy rzeczywiście jest się czego obawiać?

ObrazekPyszności - Fot. Adobe Stock
Katarzyna Gileta

Człowiek stosuje drewniane przybory od niepamiętnych czasów – mimo nietrwałości tego materiału archeolodzy wykopują pozostałości wykonanych z niego łyżek czy prymitywnych widelców w wykopaliskach sprzed 3 tysięcy lat, choćby na terenie Egiptu. Takie akcesoria odnajdywane są także w dawnych średniowiecznych osadach na terenie Polski.

Mimo upływu wieków naturalny surowiec nie wychodzi z mody i wciąż w wielu kuchniach znajdziemy drewniane łyżki, łopatki czy szczypce. Bez wątpienia mają wiele zalet, choćby ponadczasowy design, dzięki któremu pasują zarówno do nowoczesnych, jak i tradycyjnych wnętrz. Są ekologiczne, czego nie można powiedzieć o modnym dziś silikonie czy plastiku, rozkładających się w środowisku nawet przez kilkaset lat.

Drewniane przybory wykazują dużą odporność na wysokie temperatury, a przede wszystkim się nie nagrzewają i nie grożą poparzeniem. W odróżnieniu od akcesoriów wykonanych z tworzyw sztucznych nie wywołują reakcji alergicznych, przydają się również podczas korzystania z naczyń pokrytych teflonem, których zarysowanie grozi emisją szkodliwych związków.

Łyżka czy szpatułka z drewna ma neutralny odczyn chemiczny, dzięki czemu nie wchodzi w reakcję z kwaśnymi produktami. Nie wpływa też na smak przyrządzanych z jej pomocą  potraw. Dlaczego zatem tego typu przybory budzą kontrowersje?

Drewniane łyżki - jakie wybrać?

Problemem bywa surowiec, z jakiego wykonano akcesoria. Powinny być to „twarde” gatunki drzew – topola, buk, orzech, klon, palma kokosowa, dąb, jesion, akacja lub topola, dzięki którym łyżki czy deski do krojenia charakteryzują się nie tylko dużą odpornością na uszkodzenia, ale także wykazują lekkie działanie bakteriobójcze, co stanowi bardzo istotną kwestię przy wyborze przedmiotów narażonych na gromadzenie szkodliwych drobnoustrojów.

Na uwagę zasługują przybory ze sprasowanych włókien bambusowych. Wyróżnia je duża twardość i wytrzymałość (są odporne na wyszczerbienia), a także mniejsza od drewna podatność na wilgoć czy zabrudzenia (prasowanie pod dużym ciśnieniem zapobiega tworzeniu się szczelin). Szybko wysychają, co utrudnia rozwój grzybów i procesów gnilnych.

Niestety, na rynku pojawia się dużo akcesoriów z kiepskich rodzajów drewna, najczęściej sosnowego, podatnego na uszkodzenia, wchłaniającego wilgoć, zabrudzenia czy resztki produktów spożywczych. Takie przedmioty stają się siedliskiem rozmaitych drobnoustrojów, które mogą stanowić realne zagrożenie dla naszego zdrowia. Choć warto też zaznaczyć, że – jak wynika z badań naukowych – większość takich mikroorganizmów ma bardzo ograniczoną możliwość rozmnażania w „drewnianym środowisku”.

Nie ulega jednak wątpliwości, że drewniane przybory, które uległy uszkodzeniu, np. pęknięciu, należy wyrzucić. Warto również o nie odpowiednio dbać, dzięki czemu będą służyły dłużej i bezpieczniej. Jak to robić?

Obrazek
Pyszności - fot. Adobe Stock

Jak dbać o przybory kuchenne?

Przed pierwszy użyciem drewniane łyżki i inne przybory należy zaimpregnować, najlepiej stosując technikę olejowania – łyżkę, łopatkę czy deskę smarujemy dowolnym olejem roślinnym  (np. rzepakowym), pozostawiamy do wyschnięcia, po czy myjemy w gorącej wodzie i wycieramy.

Taki zabieg zapewni większą ochroną przed uszkodzeniami, dzięki niemu akcesoria nie będą także wchłaniały zanieczyszczeń czy zapachów. Skutecznym sposobem ich konserwacji jest również całonocne namoczenie w occie jabłkowym albo natarcie świeżo przekrojoną cytryną.

Drewniane łyżki wymagają też regularnego czyszczenia. Nie myjemy ich w zmywarce (może przyspieszyć zniszczenie przyborów). Należy też unikać zbyt długiego moczenia w wodzie, ponieważ wilgotne drewno staje się idealnym środowiskiem dla rozwoju drobnoustrojów. Łyżki czy szczypce dokładnie wycieramy po każdym umyciu.

Co pewien czas wykonajmy też dezynfekcję drewnianego sprzętu, np. po umyciu posypując grubą warstwą soli i zostawiając na noc. Jeśli pojawią się na nim zabrudzenia, usuniemy je dzięki całonocnemu wymoczeniu w roztworze sody oczyszczonej (łyżeczka na pół litra ciepłej wody). Można też zastosować wodę z sokiem z cytryny.

Autor: Rafał Natorski

Zobacz na naszym kanale YouTube, jak zrobić sakiewki schabowe z pieczarkami w sosie własnym:

Wybrane dla Ciebie
Wrzuć do gotowania jajek. Skorupka w mig ześlizgnie się niemal cała
Wrzuć do gotowania jajek. Skorupka w mig ześlizgnie się niemal cała
Przebadano mięso w polskich sklepach. Wyniki kontroli są zatrważające
Przebadano mięso w polskich sklepach. Wyniki kontroli są zatrważające
My wyrywamy jak chwast. Babcie dodawały do rosołu, bo podbijał smak lepiej niż lubczyk i wystarczyło mniej soli
My wyrywamy jak chwast. Babcie dodawały do rosołu, bo podbijał smak lepiej niż lubczyk i wystarczyło mniej soli
Wystarczą dwa plasterki do kawy. Apetyt w ciągu dnia będzie mniejszy, a energia wskoczy poziom wyżej
Wystarczą dwa plasterki do kawy. Apetyt w ciągu dnia będzie mniejszy, a energia wskoczy poziom wyżej
Nasi dziadkowie jedli na okrągło. Okazuje się, że nie dla każdego jest zdrowa
Nasi dziadkowie jedli na okrągło. Okazuje się, że nie dla każdego jest zdrowa
Strzelczyk pokazał, jak robi drożdżówkę na zaparce. A po wyjęciu z piekarnika "spektakularna katastrofa"
Strzelczyk pokazał, jak robi drożdżówkę na zaparce. A po wyjęciu z piekarnika "spektakularna katastrofa"
Co się stanie, gdy będziesz jadł codziennie jedno jabłko? Nie każdy ma tego świadomość
Co się stanie, gdy będziesz jadł codziennie jedno jabłko? Nie każdy ma tego świadomość
Wkładam do lodówki zamiast do piecyka. Po południu wyjmuję gotowe ciasteczka do kawy
Wkładam do lodówki zamiast do piecyka. Po południu wyjmuję gotowe ciasteczka do kawy
Te krokiety zrobisz bez smażenia naleśników. Babcia pokazała mi ten szybki patent
Te krokiety zrobisz bez smażenia naleśników. Babcia pokazała mi ten szybki patent
Proste jak kopytka i przyjemnie mięciutkie. Przepis mam od ciotki z Niemiec
Proste jak kopytka i przyjemnie mięciutkie. Przepis mam od ciotki z Niemiec
To jedno z najbardziej obrzydliwych dań. W Skandynawii je kochają
To jedno z najbardziej obrzydliwych dań. W Skandynawii je kochają
Dodaję do ćwikły zamiast chrzanu. Jest ostra, ale smakuje ciekawiej
Dodaję do ćwikły zamiast chrzanu. Jest ostra, ale smakuje ciekawiej
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀