Wielu myśli, że to odpad. Górale zlewają do szklanek i piją na orzeźwienie
Podróżując latem po Podhalu i odwiedzając tradycyjne bacówki, można natknąć się na produkt, który u niewtajemniczonych turystów wzbudza spore zaskoczenie. Chociaż na pierwszy rzut oka wygląda jak produkt uboczny, dla mieszkańców gór jest prawdziwym płynnym złotem.
Ewa Malinowska