Polacy wzdrygają się na samą myśl. Dla Niemców to mięso takie samo jak wołowina czy drób

Jemy wołowinę, drób, a nawet potrafimy pokusić się na dziczyznę lub mięso z żubra. Część osób zamawia nawet egzotyczne mięsa z węża lub krokodyla. Jednak jest produkt, którego nie jesteśmy w stanie przełknąć. Ba, niezrozumiała jest dla nas sama jego idea. Dla Niemców to takie samo mięso, jak inne.

Nie wyobrażamy sobie zjeść koninyNie wyobrażamy sobie zjeść koniny
Źródło zdjęć: © Adobe
Paulina Hermann

Konina to mięso końskie, które w polskiej kuchni pojawia się rzadko i zwykle wywołuje dyskusje. Choć dla wielu osób koń jest przede wszystkim zwierzęciem towarzyszącym, często uznawanym za przyjaciela, w części krajów europejskich konina bywa traktowana podobnie jak inne rodzaje czerwonego mięsa. Warto wiedzieć, co zawiera, jak działa na organizm i skąd biorą się kontrowersje.

Soczysty schab w sosie cebulowym. Ta klasyka nigdy się nie znudzi

Co zawiera konina?

Konina to czerwone mięso, ale jest bogata w białko i stosunkowo uboga w tłuszcz. Według danych żywieniowych dla surowego mięsa końskiego 100 g koniny dostarcza ok. 133 kcal, 21,4 g białka4,6 g tłuszczu. Nie zawiera węglowodanów. W tej samej porcji znajduje się też ok. 3,8 mg żelaza i ok. 360 mg potasu.

Po obróbce termicznej wartości mogą się zmieniać, głównie przez utratę wody. Dla pieczonej koniny podaje się ok. 175 kcal w 100 g oraz ponad 28 g białka, przy ok. 6 g tłuszczu.

Konina dostarcza także witamin z grupy B, szczególnie witaminy B12, niacyny i witaminy B6. Zawiera również składniki mineralne typowe dla czerwonego mięsa, m.in. żelazo hemowe, cynk, fosfor, selen i potas. Pamiętaj, że to czerwone mięso i nie powinno być podstawą jadłospisu.

Dlaczego konina wywołuje kontrowersje?

W Polsce koń przez lata był zwierzęciem pracującym, sportowym, rekreacyjnym i symbolicznym. Dla wielu osób ma status bliski zwierzętom towarzyszącym, dlatego jedzenie koniny budzi opór. To tak, jakbyś zjadł kota lub psa. Przeciwnicy podkreślają, że konie są zwierzętami silnie związanymi z człowiekiem i nie powinny trafiać na talerz. Zwolennicy odpowiadają, że jeśli mięso pochodzi z legalnego, kontrolowanego źródła, powinno być oceniane tak jak inne mięsa.

Do kontrowersji przyczyniły się też afery żywnościowe. W 2013 r. w Europie ujawniono przypadki dodawania nieprawidłowo oznakowanej koniny do produktów sprzedawanych jako wołowe.

Konina w Niemczech

W Niemczech konina jest legalna i ma własną tradycję kulinarną, choć dziś nie jest mięsem jedzonym masowo. W niektórych regionach funkcjonowały i nadal funkcjonują specjalistyczne sklepy oraz wyroby z koniny, np. kiełbasy czy pieczenie. Dla wielu osób to rzadkość albo mięso budzące podobne opory jak w Polsce. Różnica polega na tym, że w Niemczech temat jest bardziej oswojony kulinarnie i historycznie, zwłaszcza w regionach, gdzie działały masarnie specjalizujące się w koninie.

Kto powinien uważać?

Konina nie będzie odpowiednia dla każdego. Ostrożność powinny zachować:

  • osoby ograniczające czerwone mięso,
  • osoby z dną moczanową lub wysokim poziomem kwasu moczowego,
  • osoby z chorobami nerek, jeśli muszą kontrolować ilość białka, fosforu lub potasu,
  • osoby z chorobami sercowo-naczyniowymi, zwłaszcza jeśli wybierają przetwory z dużą ilością soli,
  • osoby z alergią na mięso końskie.
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE