Poszłam na lody za 10 zł w Warszawie. Gdy zobaczyłam menu, od razu poprosiłam o "wyciąg z żaby"
Trudno wyobrazić sobie letni spacer po mieście bez chrupiącego wafelka z zimnym przysmakiem w dłoni, ale czy za najwyższą jakość warto zapłacić nieco więcej? W ramach redakcyjnego cyklu "Pyszności polecają lodziarnie" wybrałam się do warszawskiego lokalu Lody na Krowiej, by sprawdzić, czym różnią się prawdziwie rzemieślnicze kompozycje od klasycznych gałek z osiedlowej budki.
Magdalena Pomorska