Tanie danie było koszmarem przedszkolaków w PRL-u. Niektórym śni się do dziś
Dzisiaj potrawa ta nazywana jest "kryzysową", przypominamy sobie o niej, kiedy albo w lodówce, albo w portfelu hula wiatr. Dawniej była sztandarową pozycją w jadłospisie szkolnych stołówek. Dla jednych stanowiła przyjemną alternatywę dla piątkowej ryby niewiadomego pochodzenia, kolejni uważali ją za absolutny koszmar. Dlaczego? W opinii wielu osób takie połączenie składników jest nie do przyjęcia.