Spróbowałam kanapek Sanah. "Tu nie ma nutki róży, tu jest cały różany flakon"
Niedawno w Żabce pojawiły się kanapki Sanah. Na TikToku i Instagramie internauci nie zostawiają na nich suchej nitki. Postanowiłam więc sprawdzić, czy naprawdę taki diabeł straszny, jak go malują. Udałam się do sklepu na polowanie i wybrałam dwie pozycje: foccacini oraz trójkątne kanapki. Jak mi smakowały? Odpowiedź znajdziecie poniżej. Zaznaczam, że jest to moja subiektywna opinia.