50 minut w kolejce po jagodzianki. Sprawdziłam, czy warto czekać
W wakacyjną sobotę do Hali Boraczej ciągną tłumy. Jedni dla widoków, inni dla górskiej trasy. Ale ogromna część ludzi idzie tam z jednego powodu – jagodzianki. Gdy usłyszałam w kolejce, że do południa sprzedano już około 160 sztuk, a na kolejną partię trzeba czekać niemal godzinę, zaczęłam się zastanawiać, czy jakakolwiek drożdżówka może być tego warta. Po spróbowaniu odpowiedź przyszła sama.
Ewa Malinowska
Magdalena Pomorska