Byłam w kilku krakowskich lodziarniach. Ceny zmroziły mnie bardziej niż same lody
Lody, lody dla ochłody? Wkrótce znany przysmak stanie się rarytasem, jadanym od czasu do czasu, i to po wypłacie. Poczyniłam szybki rekonesans po znanych krakowskich lodziarniach i cukierniach, sprzedających zimne desery w ścisłym centrum Krakowa. Wnioski? Niestety przykre. Smakołyk, uwielbiany zwłaszcza przez najmłodszych, bezlitośnie drożeje.