Wypiekanie domowego chleba przybrało ostatnio w polskich domach na sile. Ta praktyka zyskała niezwykłą popularność już podczas pandemii i nic nie wskazuje na to, żeby tendencja miała się odwrócić. I tak jak wcześniej domowy chleb wypiekano raczej głównie na wsiach i małych miejscowościach, tak teraz parają się tym również wielkomiastowe gospodynie.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEFocaccia z łososiem i burratą - włoskie danie jak z restauracji
Naturalną podstawą samodzielnego wytwarzania pieczywa jest, rzecz jasna, zakwas do chleba. Oczywiście bochenek można też stworzyć bez jego udziału — ale to właśnie chleb na zakwasie stanowi ideał sympatyków domowego piekarstwa. Co ciekawe, zakwas to nie tylko kwestie praktyczne i estetyczne (czyli spulchnianie i zakwaszanie pieczywa), ale również zdrowotne. Bakterie kwasu mlekowego usuwają z chleba azotany, azotyny i toksyny pleśniowe.
Zakwas do chleba krok po kroku
- Przygotuj dwa produkty: mąkę pszenną, najlepiej chlebową typu 550 i wodę. Płyn powinien być ciepły.
- 100 g mąki i 100 ml wody wymieszaj w miseczce. Uzyskaną gładką masę przełóż do czystego i odtłuszczonego słoiczka, szklanej lub kamiennej miski. Pamiętaj, żeby nie używać metalowych pojemników do zakwasu. Przykryj ściereczką. Niech spędzi teraz 24 godziny w temperaturze pokojowej, najlepiej w granicach 20-24 stopni.
- Drugiego dnia mieszanka zacznie już przejawiać pierwsze oznaki zachodzącej fermentacji — na powierzchni pojawią się pęcherzyki. Dodaj wtedy kolejne 100 ml ciepłej wody i 100 g mąki. Wymieszaj, przykryj i odstaw na miejsce.
- Trzeciego dnia zakwas jest już gotowy.
Gotowy zakwas do chleba przechowuj w lodówce, przykrytego zakrętką, ale nie zakręconego. Pamiętaj, żeby przed pieczeniem jeszcze go "dokarmić" mąką i wodą. Jeśli zakwas stoi nie używany, dodawanie do niego świeżych składników powinno odbywać się raz w tygodniu. Powodzenia i... udanego wypieku domowego chleba!