Polacy zajadają się przez cały sezon. Mało kto wie, że niektórym może poważnie zaszkodzić
Moja babcia miała to warzywo przy domu. Pamiętam, jak chodziłam po nie, a potem piłam pyszny napój albo zajadałam się ciastem. Chociaż jest bardzo zdrowe, to nie każdy może je jeść.
Rabarbar, bo o nim mowa, to stały gość na polskich stołach w okresie wiosenno-letnim. Cenimy go za unikalny aromat i lekkość, jaką nadaje deserom. Jednak pod warstwą witamin kryje się substancja, która uderza bezpośrednio w nasze nerki i gospodarkę mineralną. Warto wiedzieć, jak z niego korzystać, by czerpać korzyści, a nie fundować sobie problemów zdrowotnych.
Rabarbar to niskokaloryczna bomba witaminowa w różowym kolorze
Rabarbar to marzenie osób na diecie redukcyjnej, bo w 100 gramach znajduje się zaledwie 21 kalorii. To jednak nie wszystko. Warzywo to jest doskonałym źródłem błonnika, który wspomaga trawienie i daje uczucie sytości. Znajdziemy w nim solidną porcję witaminy C, E oraz A, a także witaminę K, która odpowiada za prawidłową krzepliwość krwi.
W jego składzie nie brakuje również cennych minerałów: potasu wspomagającego serce, magnezu oraz kwasu foliowego. Co ciekawe, rabarbar po obróbce termicznej (np. po upieczeniu w cieście) staje się jeszcze bogatszym źródłem polifenoli, czyli naturalnych przeciwutleniaczy, które chronią organizm przed rozwojem chorób nowotworowych i stanami zapalnymi.
Co rabarbar robi z organizmem?
Wpływ rabarbaru na ciało jest wielowymiarowy. Dzięki dużej zawartości błonnika świetnie radzi sobie z leniwym metabolizmem i zaparciami. Jest też źródłem rapontycyny, czyli związku o działaniu estrogennym.
Dla kobiet w okresie menopauzy rabarbar może stać się naturalnym sprzymierzeńcem w łagodzeniu uderzeń gorąca czy zmian nastroju. Z kolei u osób zmagających się z drobnymi stanami zapalnymi antyoksydanty pomagają w szybszej regeneracji komórek. Trzeba jednak pamiętać o umiarze, gdyż nadmiar kwaśnych łodyg może prowadzić do podrażnienia śluzówki żołądka.
Kto powinien trzymać się od rabarbaru z daleka?
Mimo długiej listy zalet, rabarbar ma swoją mroczną stronę: kwas szczawiowy. To substancja, która wiąże wapń w organizmie, tworząc nierozpuszczalne szczawiany wapnia. Z tego powodu rabarbar jest całkowicie zakazany dla osób cierpiących na kamicę nerkową oraz wszelkie schorzenia nerek i dróg moczowych.
Unikać go powinny również osoby z dną moczanową oraz chorobami stawów, gdyż kwas szczawiowy może zaostrzać dolegliwości bólowe. Co ciekawe, na rabarbar powinni uważać także mężczyźni z niskim poziomem testosteronu, bo wspomniana wcześniej rapontycyna ze względu na swoje działanie podobne do estrogenów może (przy dużym spożyciu) wpływać na gospodarkę hormonalną panów.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.